Sunday, December 16, 2012

Wyprawa po choinke

Jak co roku pojechaliśmy po choinkę. Tak oto wygląda taka wyprawa w Kalifornii:


zawsze jedziemy w to samo miejsce


na parking pod sklep Home Depot (taka polska Castorama)


drzewka ułożone są według gatunku i wielkości


oczywiście najwyższe są wszechobecne palmy :)


od dwóch lat mamy dużą choinkę (6-7 stóp, czyli około 2-2,5 metra) 
mój mąż (czyż nie jest przystojny?) dla porównania ma 195 cm wzrostu


wybrane drzewko pakujemy na dyliżans i zawozimy do domu


ubieramy w to co mamy i cieszymy oczy i nosy każdego wieczora :)

Tak wygląda pogoda, atmosfera i cała otoczka zakupu choinki w Kaliofornii. Krótkie spodenki, słońce, palmy dookoła.. Jeśli nie ma się prawdziwego świątecznego nastroju gdzieś w sobie, bardzo trudno go "podłapać" na ulicach.. Na szczęście czuję go u mnie w domu :)

Pozdrawiam!


Nuszkis i jej nowy wodopój :) (zanurza łapkę w wodzie choinkowej i zlizuje kropelki)

2 comments:

  1. hehe, a moje uznały że zielenina smaczniejsza niż kocie chrupki i uparcie ją od dołu podgryzają ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. podgryzanie pojawiło się kilka dni po publikacji tego pasta :)
      raczej podgryzanie i plucie igłami na odległość :)
      w zeszłym roku było również wspinanie się po pniu..

      pazdrawiam ciepło i witam w kocim kąciku :)

      Delete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!