Saturday, July 6, 2013

sobota nad oceanem- plaża w Seal Beach

Spędziliśmy dzisiaj dzień na plaży. Pogoda była cudna.
Delikatny wiatr, ciepłe słoneczko i małe chmurki co jakiś czas :)
Zazwyczaj jeździmy na plażę do Seal Beach. W Long Beach, w którym mieszkamy też jest plaża, ale jej stan czytości pozostawia wiele do życzenia ze względu na bliską odległość portu i wysp wiertniczych, na których są pompy wydobywające ropę naftową.

Na plaży spędziliśmy prawie 3 godziny. Wygrzaliśmy się na słoneczku, pomoczyliśmy nogi w oceanie i zbudowaliśmy wielką fortecę z piasku. Wszyscy zabezpieczyliśmy się SPF 50 :D

jedno z wielu wejść na plażę

kępki palm i wydmy

po drodze minęliśmy wielki gąszcz kaktusów

plaża jest szeroka :)

i dłuuuuuga (od wejścia do oceanu jest kilkaset metrów)

ocean

znalazłam mój nowy ukochany zapach :D
Escada Taj Sunset
dlaczego ja zawsze muszę pokochać limitowane serie, które już nie są kontynuowane? :{

pani ratowniczka biegała zwinnie po brzegu

znalazło się kilku niskofalowych surferów



:)

parasol chronił naszą wodę i owoce przed słoneczkiem

śliweczka
z dzieciństwa pamiętam, że na plaży często jedliśmy kanapki i całe pomidory, które gryźliśmy jak jabłka :)

niebo

:)

fale
mika na piasku wyglądała jak rozsypany złoty pył

z czasem plaża zapełniła się wygrzewaczami słonecznymi

nieodłączny plażowy sprzęt

serduszko dla Was :)

nasza rodzinna forteca (budowaliśmy wszyscy :)

kwiatuszki w drodze powrotnej

cudne 

aż miło idzie się taką alejką

ta roślinka ma małe białe kwiatuszki a te czerwone niby płatki to liście (są czerwone, żeby wabić owady, które nie przyleciałyby do małych białych niepozornych kwiatuszków)

piękne hortensje



cudne różowe kwiatki na długich wiotkich łodyżkach (sukulenty)
nie zrywałam- trzymałam tylko do zdjęcia, bo silny wiatr nie pozwalał łapać ostrości :D

alejka w całej okazałości

ozdobny wianek na bramkę zrobiony z podłoża z którego wyrastają żywe sukulenty
rewelacyjny pomysł :)

sukulentowy mini ogródek

Buziaki!

56 comments:

  1. Konkretna całkiem konkretna! :)
    A i alejka piękna bardzo.

    ReplyDelete
    Replies
    1. duże toto takie wyszło, że zasypaliśmy przed powrotem do domu, żeby nikt do dołu nie wpadł ;)

      Delete
  2. no chyba wszystkim oglądającym narobiłaś ochoty na taki sam spacer ;)

    ReplyDelete
  3. nie ma to jak poranny spacer razem z Tobą :* super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. bardzo mi miło, że mogłam Cię zabrać na plażę :*

      Delete
  4. Z wielką przyjemnością oglądałam te zdjęcia :) Wygrzewanie na takiej plaży to musi być czysta i beztroska przyjemność!
    :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. och jest :) za każdym razem :)

      buziaki :*

      Delete
  5. Taj Sunset używam odkąd wyszła, czyli teraz już trzecie lato. Troszkę mi się już "znudziła" w tym sensie, że kojarzy mi się z różnymi ludźmi i sytuacjami i jestem nieco heartbroken jak jej używam, bo myślę o tym co było, a nie jest. Niemniej jednak, bardzo lubię. Niektórzy myślą, że te zapachy wszystkie są takie same. Otóż nie są :) Taj Sunset podoba mi się najbardziej. Teraz trochę próbuję się pocieszyć Yves Rocher Retropical, który - moim skromnym zdaniem - wybitnie się udał tej pani co go tworzyła.
    Zdjęcia super, oceanu zazdraszczam ;P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem o czym mówisz w sensie zapachów..mam tak samo:)

      Delete
    2. mam nadzieję, że uda mi się gdzieś Taj Sunset jeszcze upolować.. widziałam na Ebayu testery.. ale kurczę.. oryginalne toto jest?

      Delete
  6. oj powygrzewało by sie na takiej plaży

    ReplyDelete
  7. Ale tam pięknie! Dla mnie, która niemal całe życie spędziła w tym samym regionie Polski to kompletna egzotyka :) Wspaniałe zdjęcia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :)
      uwielbiam kalifornijsie plaże :)

      Delete
  8. PLAAAAAAŻAAAAAAAAAAAAAAA <3<3<3<3<3

    ReplyDelete
    Replies
    1. UWIELBIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAM <3 <3 <3 :D

      Delete
  9. Ja również bardzo chętnie powygrzewałabym swoje kości gdzieś pod palmami :)
    Widzę, że na plan "Słonecznego patrolu" trafiliście ;)
    Forteca robi wrażenie, pogratulować zdolności architektonicznych oraz zabudowo-przestrzennych :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak :) zawsze trafiamy na plan filmowy :)
      forteca budowana rodzinnie, Dziecina nadzorowała ;)

      Delete
  10. Wycieczka na plaże widać się udała :) Pięknie

    ReplyDelete
  11. Widoki przepiękne :) Wraz z Twoimi opisami, uruchomiłam wyobraźnię i poczułam się, jakbym sobie na tej pięknej plaży leżała :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. bradzo mi miło :)
      zapraszam częśćiej :)

      Delete
  12. Bardzo lubię oglądać Twoje zdjęcia, fajnie zobaczyć Amerykę z takiej realnej perspektywy :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki!
      cieszę się, że tak mi te posty wychodzą :)
      realnie :)

      Delete
  13. Jaka szeroka ta plaża !!!! Nasze nawet w połowie nie są takie przestrzenne;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. to prawda.. strasznie szeroka, czasami zapominam dokąd zmierzam tak długo trzeba nad ocean się przez piach przedzierać ;)

      Delete
  14. Pięknie ...faktycznie "niskopienni surferzy" lol..
    Baywatch (jak to się pisało?) w realu;)
    Zachwyciła mnie ta roślinka o czerwonych liściach co wyglądają jak maki :)
    Forteca porządna jak na Kotów przystało:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. surferzy śmigający na deskach leżąc na brzuchach :D
      ta roślinka o czerwonych liściach występuje w całej gamie odcieni różów i czerwieni :)
      forteca nie do zdobycia :)

      Delete
    2. Bez dwóch zdań nie do zdobycia :) porządne rękodzieło - wielorękodzieło - trójrękodzieło hmm trójparzystewielkodzieło :)
      Hehee - eee ale deska jest ;) a są rekiny?

      Delete
    3. tróparzystewielkodzieło :D
      delfiny widzieliśmy i foki też.. o rekinach tylko słyszeliśmy że ktoś widział :) takie małe pypki.. ale były niby ;D

      Delete
  15. ale Ci zazdroszczę plaży!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj tak :) fajnie mieć blisko lażę :)

      Delete
    2. zamień się na jakiś miesiąc, co? ;)

      Delete
    3. z największą przyjemnością :D

      Delete
  16. Wspaniałe zdjęcia. Poczułam towarzyszący Wam klimat i zatęskniłam za morską bryzą.
    Zazdroszczę tej odrobiny egzotyki na wyciągnięcie ręki...
    Pzdr!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :)
      czasami bryza jest taka intensywna, że czuć plaże przez okno u mnie w domu :) i dosłownie mam plażę na wyciągnięcie ręki
      buziaki :*

      Delete
  17. Poleżałabym na takiej pięknej plaży... Wg narobiłaś mi ''smaka'' ( jeśli można tak powiedzieć, heh :)) na wakacje nad morzem. Ostatni raz spędzałam tak wakacje dobre 4 lata temu :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. trzeba nadrobić bezplażowy czas :)
      może w tym roku uda Ci się wypad nad morze :)

      Delete
  18. hahahah pęknę ze śmiechu... no oglądam fotki... czytam komentarz... patrze OMG znalazłaś perfumy na plaży :D hahahah nie no ja zawsze mam głupie pomysły :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. o lol, faktycznie tak można to zrozumieć :D

      buziak!

      Delete
  19. Jak ja Ci Kochana zazdroszczę takich widoków <3

    ReplyDelete
  20. Widoki przecudne!
    A Escadę uwielbiam, praktycznie każdy ich zapach bardzo lubię...są specyficzne i charakterystyczne albo się je kocha albo ich nienawidzi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie znam innych zapachów Escady chyba.. muszę nadrobić zapachowe zaległości ;)

      Delete
  21. Ale u Ciebie pięknie i kwiaty jakie cudowne! Chciałabym móc się do Ciebie prze-teleportować przynajmniej na pół godzinny :) Forteca wygląda bardzo profesjonalnie :)

    ReplyDelete
  22. ach dlaczego ja mieszkam na zimnej polnocy!!??..... PIeknie i bardzo wakacyjnie, buziaki

    ReplyDelete
  23. Jak ja Ci zazdroszczę tego oceanu. Ja kocham polskie morze, niestety mieszkając na Śląsku niewiele mam okazji by nad nim pobyć - droga jest długa i męcząca, więc krótkie, kilkudniowe wypady odpadają. Przepięknie.

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!