Thursday, August 15, 2013

Nuszkisława- czyli miało być o kawie a wyszło jak zawsze.. plus trochę muzyki

Chciałam dzisiaj napisać kilka słów jak bardzo tęsknię za różnorodnością i jakością kawy rozpuszczalnej w Polsce. Tutaj jest cienko. Słabizna na całej linii. Nikogo nie oszukam jeśli napiszę, że w USA trudno o dobrą kawę rozpuszczalną.. Ta dostępna w marketach i sklepach jest przeciętna. Oczywiście można kupić małe opakowania pojedyńczo pakowanych malutkich jednorazowych saszetek kawy rozpuszczalnej w Strabucks, ale przy mojej ilości dziennych kaw bankructwo murowane..
Mam swoją ulubioną markę i rodzaj kawy dostępnej w USA. W myśl zasady 'jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma'. Poznałam go dzięki próbkom. Nescafe Taster's Choice- House Blend.
Tak jak w przypadku kiedyś na moim blogu pokazywanych próbek kremu BB Garnier- Nescafe stanęło na wysokości zadania i w ramach promocji wysyła całą gamę dostępnych smaków (jak dotąd w sklepach widziałam jedynie trzy z sześciu rodzajów kaw).

w zestawie otrzymujemy 6 rodzajów kawy
bezkofeinową, orzechową, kolumbijską, dark roast, waniliową oraz klasyczną

już chciałam odwrócić kartę informacyjną, żeby pokazać Wam, że razem z próbkami dostajemy kupon, kiedy w kadrze pojawiła się kocia łapka :3

chwilę potem pojawiła się cała kota

prosiła o głaskanie i drapanie za uszkami  ^^

i za nic w świecie nie chciała zejść ze stołu..

wracała jak bumerang

kiedy przeniosłam się z kawą na kanapę....

Nuszkisława podążyła za mną i rozłożyła się na saszetkach :D
to był koniec sesji ;)
Tak jak mówiła xbebe18 w jednym z filmików zakupowych- dobrą kawę rospuszczalną można kupić w rosyjskich/polskich/niemieckich/austriackich sklepach :)

Na zakończenie kociego posta mam piosenkę prosto od mojego muzycznego dilera :)
Gitara akustyczna, klaskanie, tupanie, głosy i akustyka ogromnych przestrzeni w muzeum .
Love bardzo :3




Odnawianie stołu in progress :) Kilka tygodni temu chwyciłam gruboziarnisty papier ścierny i przejechałam całą powierzchnię blatu. Od tamtego czasu nie mam serca zabrać się za wyrównanie powierzchni drobnoziarnistym papierem i pomalowanie stołu bejcą/lakierem/farbą.. Czekam na natchnienie.
Tak, tłumaczę się przed Wami bo razi mnie jak bardzo widoczne są blatowe obdarciuchy na zadjęciach :D
Mam motywację, żeby pokazać Wam kiedyś skończony stół :D

Buziaki!

52 comments:

  1. Moja mama pije tylko klasyczną Nescafe (ostatnia saszetka z pierwszego zdjęcia). Zawsze przywożę/wysyłam jej ilości hurtowe. Plus do tego lubi ziarenka z DD albo Starbunia do samodzielnego mielenia. Polskiej kawy nie pija :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. a ja nie mogę zdzierżyć amerykańskiej kawy rozpuszczalanej (poza tą, którą Twoja mama lubi).. a już tragedią jest kawa z ekspresu we wszystkich miejscach poza Starbusiem ;)
      no masakra..
      w Polsce opijam się kawy za cały rok :) zawsze :3

      Delete
    2. Ja wolę kawę z DD od tej ze Starbunia, bardziej mi smakowo pasuje. Może to pączki tak działają, bo ja zawsze mam duet - kawa plus pączek, ewentualnie ciacho w S. I jednak wolę zestaw z pączkiem :D

      Delete
    3. nie piłam kawy w DD bo w mojej okolicy zwyczajnie nie ma Dunkin Donuts :C smuteczek.. jest przesłodkie paskudne ocukrzone Krispy Kreme..
      staram się ograniczać pączki i ciasta bo u mnie wszystko z uporem maniaka prosto w dupę idzie.. także tego ;)

      Delete
  2. Kota :* ma parcie na szkło, że tak powiem LoooL :D
    Kiedyś dostałam ze Stanów fantastyczną cynamownową kawkę - niestety nie pamiętam nazwy:(
    FAnatastyczna nuta...ta akustyka robi porażające wrażenie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. szkoda, że nie pamiętasz ;)
      kota i nuta fantastyczne :D
      słucham tego cały czas i nie mam dosyć, a Nuszkis leży przy ciepłym wywiewie z laptopa i chrapie :3

      Delete
  3. co za cudowna modelka <3 ja z kawa tez mialam przejscia. Ta ktora pija Norwedzy jest potwornie kwasna ugh:( a ze jestem kawaira to mi strasznie polskiej brakowalo. Kupilam sobie express dolce gusto i uzywam tylko kapsulek teraz:) buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. modelka <3
      ojej kwaśna kawa :C
      ja jestem rozpuszczalna kawiara i nie wiem czy bym przeżyła na kapsułkowej :)
      buziaki!

      Delete
  4. Ja piję tylko rozpuszczalną i tylko z mlekiem. Smakowe mi w ogóle nie podchodzą.
    Fakt faktem - kawa kawie nierówna, ale jak sama sobie zrobię to większość mi smakuje :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. to tak jak ja :) rozpuszczalna z mlekiem bezwzględnie bez cukru :)
      smakowe bleh :)
      i tak jak Ty najlepiej smakuje mi kawa którą zrobię sama :D
      piąteczka!

      Delete
  5. Kawy nie pijam w ogóle. Żadnej. Nie lubię. Ble, ble.
    Mój Robal do śniadania tylko kawę rozpuszczalną z mlekiem.
    I ma specjalny system jej przygotowywania! Uśmiać się można ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. to dobrze :) więcej kawki dla mnie :D
      co to za sposób? mam ciekawość :)

      Delete
    2. Odpowiednie proporcje - co do milimetra ;D
      Mieszanie w odpowiednią stronę!
      Ja mu kawy nie przygotuję, bo się pozabijamy ;D

      Delete
    3. ojej :)
      to lepiej nie mów Robalowi jak ja robię swoją :D
      otóż sypię kawę prosto ze słoika do kubka (nigdy nie używam łyżeczki) dolewam odpowiednią ilość wody (poznaję czy ilość jest dobra po natężeniu koloru kawy) i dolewam mleka aż powstanie menisk wypukły (jak się kawa nie wyleje z kubka to znaczy, że wlałam za mało :D

      Delete
  6. Ja ostatnio dzięki Kapryskowi miałam okazję poznać przepyszne, wspaniałe wręcz kawy rozpuszczalne ze Skworcu. Jakbyś miała okazję kiedyś spróbować, to polecam. Creme Brulee skradł moje serce, a teraz czekam na przesyłkę z wielkim zamówieniem. Mają też wszystkie możliwe przyprawy świata (no dobra, może nie wszystkie, ale ja nie jestem specjalnie wymagająca w tym zakresie, więc na moje potrzeby zupełnie wystarczające :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Skworcu kojarzę z recenzji na kilku blogach ;)
      przyprawy, bakalie, herbaty.. ale kawy nie kojarzę :)
      jak będę miała okazję może się skuszę..
      dzięki za wiadomość, że mają kawę w ofercie
      buziaki :*

      Delete
    2. Skworcu ma też pyszną herbatę np. wyznania Gejszy, ale czarna żurawinowa lub truskawkowa ummmmmmmm ;)

      Delete
    3. dzięki za info :) herbatę też lubię :)

      Delete
  7. cała kota, cudna kota :D ohh, widzę,że nawet zamiłowanie do kawy nas łączy ;*

    ReplyDelete
    Replies
    1. duża kota :) mięciutka kota :3
      piąteczka kawowa!

      Delete
  8. nie mozna zrobic zdjecia bo w tym momencie zwierzak lezy? skad ja to znam :D nie pijam kawy więc problem dla mnie rozwiązany nie mniej jednak piosenka w takim wykonaniu mnie zachwyca :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nuszkis ma jakiś tajemny radar wbudowany gdzieś w środku i wyczuwa zawsze te momenty kiedy zależy mi na zrobieniu zdjęć.. ;)
      piosenka jest mega <3

      Delete
  9. Ja również piję rozpuszczalną. Kiedyś namiętnie z mlekiem krowim, potem sojowym, migdałowym, owsianym. W końcu chciałam zrobić sama migdałowe. Jak mi nie wyszło, to się wkurzyłam i piję bez mleka :D krowie mleko w kawie przestało mi smakować, a roślinne jest po prostu drogie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja bardzo lubię z mlekiem krowim, ale tylko pełnotłustym :D

      Delete
  10. Kotka chciała być w centrum uwagi, a Ty jakieś kawy zamiast niej miałaś zamiar fotografować ;)
    Ja kiedyś piłam tylko kawę mieloną, a teraz pijam tylko i wyłącznie rozpuszczalną :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. kota ma parcie na szkło :D
      ja najczęściej piję rozpuszczalną

      Delete
  11. odnośnie kawy się nie wypowiem, gdyż nie piję. od czasu do czasu wybiorę się na frappucino do starbucksa albo na carmelową mrożona do coffeeheaven. ale tak to nie;) pobudzam się energetykami:D
    a kocur pięknie przeszkadza, zawodowo!

    ReplyDelete
    Replies
    1. a ja nie przepadam za słodkimi kawiarnianymi wynalazkami :3
      kocur zawodowiec

      Delete
  12. oj tam, oj tam Nuszkisława po prostu chciała wziąć udział w promowaniu kawy ;D Wdzięk i urok ma tylko trochę przytłoczyła sam promowany produkt :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak.. teraz tylko portfolio i zdobywamy przemysł reklamowy :D

      Delete
  13. KAW NIE PIJAM = nie mam problemu :D jestem szczęsliwym człekiem :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. faaaaaaaaajnie masz :)
      ja bez kawy jestem innym człowiekiem.. typu 'bez kija nie podchodź i daj pigułę na ból głowy'

      Delete
  14. waniliową bym nie pogardziła :))) a mój pies też ładuje się do zdjęć :DDD

    Pompeii uwielbiam!

    ReplyDelete
    Replies
    1. te smakowe są pyszne, tylko mają taki słodki posmak :(
      Nuszkis pozdrawia piesa :)
      Pompeii <3

      Delete
  15. oj KASIU! te saszetki to jest czysta chemia i z kawa to nie ma nic a nic wspolnego.
    obejzyj sobie filmik -wiem co jem- podaje ci zwiastun
    pozdrawiam

    http://www.youtube.com/watch?v=LXXXf0dIAik

    ReplyDelete
    Replies
    1. z jednej strony mam świadomość.. ale z drugiej nie znoszę smaku kawy ekspresowej i sypana jest dla mnie za mocna..
      taka sytuacja..

      Delete
  16. Zrobiło się trochę chłodniej i Shiro spał dzisiaj ze mną całą noc. Dał się przytulić i przenieść jak się odwracalam. Obudził się nad ranem, odwalił całą toaletę na Mamusi niemalże i obudził mnie wylizywaniem ręki (musiała my się zatrzeć granicą pomiędzy jego futrem a moim;)), a później poszedł w nogi i zajął znowu przytulony do mojej łydki.
    Dobra kawa to skarb niemalże na wagę złota. Tęsknię za moim ekspresem..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Shiro <3 budzenie szorstkim językiem jest jedyne w swoim rodzaju :3
      Nuka nie śpi z nami w łóżku- ma swoją ambonę/drapak/wspinak na której spędza noce i patroluje wszytsko z góry :)

      o tak.. dobra kawa jest na wagę złota

      Delete
  17. Ojoj, jak dla mnie dobra kawa to podstawa, bo bardzo lubię ją pić. Nuszkisia raz jeszcze pokazała że to ona jest gwiazdą, nie tak jakaś kawa :D Kurcze, ale bym ją wytarmosiła. Jak nic zarobiłabym potem z pazurków ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. kawa <3
      Nuszkis jest kotem medialnym ;)
      nie byłoby tak źle, spokojnie dałaby Ci się wytarmosić a potem pewnie by ći ręce wylizała szorskim języczkiem (Nuka to taki koci labrador- zero agresji)

      Delete
  18. Prawda, że jesteśmy świetną motywacją? :D Natomiast kawa jak to kawa - jeszcze żadna nie wstrząsnęła moim światem.

    ReplyDelete
    Replies
    1. jesteście najlepszą motywacją :)
      życzę kawowych wstrząsów :D fajnie mieć coś ulubionego

      Delete
  19. Jaki stół, jaka kawa, ja się pytam?;>
    Kota!!! ♥♥

    ReplyDelete
  20. Uwielbiam kawy aromatyzowane, ale też mam problem z zakupem dobrej w UK. Na razie bazuję na tym co przywiozłam z Polski i zamówiłam z Włoch. Zobaczymy jak będzie dalej :) Nie wyobrażam sobie życia bez kawy :D
    Do tego też bardzo lubię kawę zbożową z dużą ilością mleka ♥

    Będę czekać na efekty przemiany stołu, bo na pewno pojawi się magia :)))

    ReplyDelete
    Replies
    1. kawa zbożowa <3 kiedyś bardzo bardzo lubiłam :)
      aromatyzowane kawy są rewelacyjne do peelingów :D mega pięknie pachną- jak masz jakąś kawę aromatyzowaną, której smak Ci nie podchodzi zrób z niej peeling :D

      muszę się zmobilizować stołowo :)

      Delete
  21. Aż się wierzyć nie chce, że w USA nie ma dobrej kawy. Zawsze myślałam, że to raj dla kawosza a tu takie coś ;/
    A kota duża ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. no niestety nie ma.. chyba, że ja taka wybredna jestem :D
      duża kota <3 mięciutka kota :3

      Delete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!