Sunday, August 18, 2013

popołudnie nad oceanem- spacer w Seal Beach

Co weekend staramy się spędzać czas rodzinnie na świeżym powietrzu. Najczęściej wybieramy się do parku na plac zabaw z Dzieciną albo na spacer po plaży nad oceanem.
Tym razem wybraliśmy się na plażę. Najlepszą porą na specer jest popołudnie. Słońce nie świeci już tak mocno, ale nadal jest bardzo bardzo ciepło. Nie bierzemy koców, leżaków parasola ani wiaderka z łopatką i foremkami :) Do plecaka pakujemy wodę, owoce, duży ręcznik i ubrania na zmianę dla Dzieciny, bo zawsze jakimś cudem pod koniec wyprawy jest przemoknięta do suchej nitki :D
Tym razem bardzo bardzo wiało i nawet jakbyśmy chcieli posiedzieć na kocu- po 10 minutach bylibyśmy obklejeni piaskiem jak rodzinka piaskowych bałwanów ;)
Zapraszam Was na krótką i wietrzną wyprawę brzegiem oceanu:

ogromny wiatr to raj dla kite-surferów (śmiałków, którzy podłączeni do ogromnych latawców śmigają po grzbietach fal na deskach)


plażowa roślinka

dwie i pół godziny przed zachodem słońca



molo

za taką bladość nóg na plaży powinni wlepiać mandaty ;)





cały czas trzymałam kapelusz jedna ręką ;)

na horyzoncie statki na kotwicy

śladami męża
Dziecina szła w wodzie :D

rodzinne zdjęcie :D

:)




domki nad oceanem

pomarańczowe drzewko

prawdziwa- najprawdziwsza plumeria (taka jak na Hawajach)
te pod moim budynkiem to też plumerie, ale inna odmiana..

uwielbiam ten zapach
love bardzo

lawenda

dalie
 Long Beach
sąsiedzki kocurek- pan okolicy- samiec alfa
mieszka w domu sąsiadującym z naszym budynkiem
adorator Nuszkisławy- wiosną przychodził pod nasze okna i śpiewał serenady
Nuszkis odrzuciła zaloty, a pan kocur z zemsty spazurkował nam moskitierę w oknie- teraz mamy dwie duże dziury przez które wlatują muchy do domu..
taka sytuacja :D
Buziaki!

38 comments:

  1. Tego to Ci zazdroszczę. Dawno, dawno temu spędziłam całe lato na Florydzie i poranne spacery brzegiem oceanu to było coś pięknego.

    Lejk lejkiem, ale ocean to jednak ocean. Ech...

    ReplyDelete
    Replies
    1. nie byłam na Florydzie, ale wyobrażam sobie jak tam pięknie :)

      ojtam.. takie wielkie lejk to jak ołszyn ;)

      Delete
  2. heheeh - jaki waleczny Kocior:D
    Nuszkisława - szacun dla kobiety<3
    Plumeria - cudna, przepiękna:)
    love Wasze stopy - czy jestem zboczona?:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. waleczny pan okolicy, czasem słychać batalie i wojny podjazdowe
      Nuka daje radę- nie do tknięcia ;)
      plumerię uwielbiam
      nie jesteś :D

      Delete
  3. slicznie tak nad woda; domek nad oceanem..oj marzenia

    ReplyDelete
  4. Przepiękne zdjęcia.
    Bije z nich prawdziwe ciepełko ;)

    Świetnie się prezentujesz w kapeluszu!

    ReplyDelete
  5. Pięknie tam. Jeśli mogę zapytać, to czy macie zamiar tam mieszkać już for ever? tzn., czy powrót do Polski? Z tego co się orientuję, pisałaś Kasiu, że chyba mąż jest na kontrakcie w USA. Nie pytam oczywiście o pracę męża, ale ogólnie, czy macie zamiar tam zostać? czy to Twoje miejsce, Wasze, na ziemi? :) Jeżeli jest to za bardzo osobiste pytanie, to odpuszczam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. trudne pytanie ;)
      po wielu rozmowach i przemyśleniach stwierdziliśmy z mężem, że będziemy się starać tu zostać.. jeśli się uda będziemy szczęśliwi, jeśli nie- będziemy szukać swojego miejsca w innej części świata :)
      buziaki :*

      Delete
  6. Piękne kwiaty i piękne miejsca. Aż mam ochotę je zobaczyć.

    ReplyDelete
    Replies
    1. jak będziesz miała okazję na podróż to warto z niej skorzystać :)

      Delete
  7. Pamiętam jak do naszej księżniczki przyszedł w zaloty persiak. Na nieszczęście poszła wtedy odwiedzić teściów a on za nią. Wpadł do domu i tak się wystraszył, że dosłownie wisiał im na żaluzjach. Teściowie mieli wtedy jeszcze takie stare chyba aluminiowe i oczywiście wszystkie w salonie były połamane ;)

    Mieć drzewko pomarańczowe w ogródku to jest coś. Zazdroszczę pięknych widoków.

    ReplyDelete
    Replies
    1. przygody kociej księżniczki :)

      drzewko pomarańczowe w ogródku to moje marzenie :)

      Delete
  8. ach coz moge powiedziec.. ogromnie zazdroszcze Ci tego oceanu i ciaglego lata.. u nas juz jesien niestety zbliza sie wielkimi krokami.. Buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. ehhh jesień :) tęsknię za jesienią

      Delete
  9. Rodzinne zdjęcie jest najlepsze :)
    Fajny relaksik popołudniową porą :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. też tak myslę :)
      popołudnie to najlepsza pora na spacery nad oceanem

      Delete
  10. Boskie zdjęcia, podsycasz tylko moją ochotę na wizytę nad morzem :)
    I rodzinne zdjęcie wymiata :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. śmigaj nad morze :3
      tak, zdecydowanie tak :)

      Delete
  11. 'rodzinne zdjęcie' wygląda, jakby stópki były wypukłe.
    od samego oglądania robi się tak błogo :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. trochę się namęczyliśmy, żeby je równo odcisnąć :)
      najwięcej zabawy było z odciskaniem Dzieciny ;)

      Delete
  12. Rodzinne zdjęcie wygląda super!
    Zazdroszczę tak bliskiego dostępu na plażę i pięknej pogody:))

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki :)
      świetna sprawa taki dostęp :) musze częściej z niego korzystać ;)

      Delete
  13. Zazdrość to nic miłego. Jak się okazuje, u kotów też... Świetne zdjęcia!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak.. i teraz nam wlatują muchy ;) ale Nuszkis na nie poluje więc nie ma tego złego ;)
      dzięki :)

      Delete
  14. od zawsze marzę o domku nad oceanem...wyjść z samego rana w szlafroku i pić poranną kawę i czując błogostan patrzeć na ocean!

    ReplyDelete
    Replies
    1. ehhhh :) mogłybyśmy być sąsiadkami :D

      Delete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!