Wednesday, September 4, 2013

Labor Day- spacer po przystani Long Beach

W długi weekend (pierwszy poniedziałek września to w USA święto pracy- Labor Day- dzień wolny) wybraliśmy się na rodzinny spacer. W upalne dni (od dwóch tygodni jest codziennie około 40 stopni) najlepiej odwiedzić miejsca, gdzie jest odrobinę chłodniej. Poszliśmy w stronę oceanu i przystani. Marina to jedna z wielu atrakcji turystycznych Long Beach. Jest tam latarnia morska, małe molo, kilka deptaków, przystań jachtowa i nabrzeże z którego w ocean wypływają łódki i małe promy z kórych można przy odrobinie szczęścia wypatrzeć wieloryby. Niedaleko jest również Aquarium of the Pacific czyli spore centrum wodne w którym można zobaczyć żywe zwierzęta morskie (rekiny, płaszczki, ryby, zółwie, kraby, meduzy, foki itp) i lądowe (egzotyczne papugi i inne ptaki, żółwie lądowe, wydry, gady, płazy itp)
My wybralismy się na spacer po deptakach, odwiedziliśmy nabrzeże oraz latarnię morską.


The Pike to takie małe centrum rozrywkowe z restauracjami, knajpkami, kinem i klubami

jest też diabelski młyn :)

jedna z wielu restauracji- Bubba Gump Shrimp- miejsce gdzie na okrągło leci film 'Forrest Gump' a przed wejściem można sobie zrobić zdjęcie z walizką, pudełkiem czekoladek i 'wejść w buty' Forresta :D


przystań łódkowa


deptaki

w tle stoją na trawie stoliki przy których można zorganizować piknik albo zjeść lanczyk

latarnia morska na wzgórzu

jest to normalnie funkcjonująca latarnia, która świeci w nocy

podobna do Titanica Queen Mary a za nią jeden ze statków wycieczkowych


druga strona kanału

kolorowy mini-prom wypływający w ocean a w tle wysokie budynki Long Beach


deptak

latarnia i Queen Mary

kramiki z pamiątkami

amerykańskie jedzonko

:)

ludzie czekający na łódkę

artysta karykaturzysta

jakoś nigdy nie miałam ochoty na taką 'pamiątkę' :)

z Dzieciną

tatuś z Dzieciną


restauracyjny prom, który wypływa wieczorami na czas romantycznych kolacji :)





przytulałam palmę ;)


drzewo z kolczastym pniem, którego nie przytulałam ;)

banany :)

w drodze powrotnej mijaliśmy miejsce moich spacerów z wózkiem..
o losie.. ile ja tutaj kilometów zrobiłam trzy lata temu :D

Buziaki!

49 comments:

  1. Młodą urodziłaś w Jueseju? ;> Oddałabym wiele za spacery z wózkiem w takim miejscu, ech...

    ReplyDelete
    Replies
    1. tak, Młodą rodziłam tu w amerykach :)
      ehhhh.. na spacery chodziłam dwa czasami trzy razy dziennie :D
      nie mów, że Ty nie masz jakichś fajnych spacerowych miejsc u Ciebie :P

      Delete
    2. Nie mam, lol :D Wszędzie trzeba autem jechać. A co to za spacer, jak muszę się najpierw w samochód wpakować? :D

      Delete
  2. aleee drzewo z kolczastym pniem wow :)
    Bubba Gump Shrimp - ale fajowy pomysł...run Forrest run! Jak oglądam te zdjęcia, to w głowie mi leci motyw przewodni z gliniarza z Beverly Hills - wiesz to tu, tu tuu tuuu ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. w tej restauracji podają głównie owoce morza, więc zupełnie mija się z moimi upodobaniami ;)
      wiem wiem :) tu tu tuu tuuuu

      Delete
  3. Pięknie tam u Ciebie :)
    Takie przyjemne ciepełko bije z tych zdjęć!
    Ale łapki i tak najbardziej urocze :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. pięknie, to prawda :)
      łapki są zawsze urocze :) robię sporo zdjęć łapkom :D

      Delete
  4. restauracja z Forrestem podbiła moje serce:)
    a zdjęcie Taty z Dzieciną jest magiczne!

    ReplyDelete
    Replies
    1. moje by podbiła, gdybym lubiła jeść morskie żyjątka ;)
      mi też się najbardziej podoba :D

      Delete
  5. To dziecina już około 3 lat ma, fajnie :) Miałaś piękne miejsce do spacerowania. Czy tam jest rzeczywiście tak czysto, jak na zdjęciach? :) Piękne zdjęcia i pokazują nam trochę Ameryki :) pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. niedługo będzie mieć już 4 :D
      ehhhh to były miłe spacerowe czasy..
      tak :) w tych rejonach gdzie robiłam zdjęcia ZAWSZE jest czysto, w innych częściach miasta jest różnie ;)
      tak sobie myślę, czy by więcej takich postów nie tworzyć- krojobrazowo-amerykopoznawczych ;)

      buziaki :*

      Delete
    2. Tak, tak, tak. Więcej postów takich, jestem za! :*

      Delete
  6. zapisuję się do fankluby Taty i Dzieciny :D
    Cat, kochana, dziękuję Ci za ten spacer - obudziłam się z przepotężnym katarem, za oknem zimno, szaro i ponuro, odpalam Twojego bloga, a tu takie piękne, słoneczne zdjęcia! Nie masz jakiejś wolnej piwnicy, do której można się wprowadzić? :D ; *

    ReplyDelete
    Replies
    1. cała przyjemność po mojej stronie :)
      teraz kiedy jesień powoli w Polace mogę więcej takich słonecznych postów tworzyć ;)
      a kącik dla kolejnego Kotka zawsze się u mnie znajdzie :D
      buziaki!

      wracaj do zdrowia :* przesyłam ciepełko

      Delete
  7. Piękne widoki. Trochę zazdroszczę pogody, bo u mnie za oknem niezbyt ciekawie...

    ReplyDelete
    Replies
    1. o tak widoki piękne :)
      a pogodą bardzo chętnie się podzielę :) albo lepiej wymienię na trochę deszczu i chmur ;)

      Delete
    2. Czasami Ci zazdroszczę:P Wiem, że życie w obcym kraju nie jest kolorowe i milusie i nie jest takie proste jakby się chciało. Ale mimo tego troszkę Ci zazdroszczę. Może kiedyś uda mi się wybrać do USA...- pomarzyć można:)

      Delete
    3. dobrze to ujęłaś :)
      czasami jest kolorowo a czasami smutno i ponuro.. takie są 'uroki' mieszkania na drugim końcu swiata..
      trzymam kciuki za Twoją wyprawę do USA :) jest tu co oglądać :)

      Delete
  8. jak przeglądam te Twoje posty w o takiej tematyce, to coraz mocniej obiecuję sobie, że wybiorę się do Stanów. jedyny problem to wiza, którą dość ciężko teraz u Nas dostać, i fakt, że musiałabym ogarnąć lokum do zamieszkania:D ale mam nadzieję, że jeszcze w trakcie studiów uda mi się wybrać do Stanów;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. trzymam kciuki :)
      jeśli chcesz się wybrać do USA w czasie studiów polecam program Work&Travel- mój pierwszy wyjazd do USA był właśnie na W&T
      jak się dobrze ogarniesz masz wizę, pracę, $, miejsce do spania a potem jeszcze trochę czasu na zwiedzanie

      (ja byłam na W&T 7 lat temu i trochę mogło się zmienić, ale podejrzewam, że idea jest taka sama)

      Delete
  9. Ah cudownie co tu duzo gadac. Piekne zdjecia z dzieciny lapka no i zazdroszcze nieustannie upalow :) buziaki

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki :)
      upały fajna rzecz- ale raz na jakiś czas ;)
      buziaki :*

      Delete
  10. Cudnie... a u nas już liście z drzew lecą :( A ten kramik z pamiątkami to wypisz wymaluj jak w Pobierowie :)Pozdrowionka!

    ReplyDelete
    Replies
    1. ehhhh jesień w Gryfinie <3
      też widzę podobieństwo :)
      buziak :*

      Delete
  11. Mi też już leci tututuututuutuutu ;) Widoki są , zdjęcia niesamowite. Przepięknie, to jest jakiś zupełnie inny świat :) coś fantastycznego.
    Stęskniłam się za Tobą- ostatnio nie mogłam się w ogóle ogarnąć. Próbowałam dotrzeć gdziekolwiek w blogosferze, ale miałam bad phone day&zwichnelam palec. Trolololo. Trudno się piszę lewą ręką. Cokolwiek.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja tez się stęskniłam :)
      i cieszę sie, że wróciłaś :D
      przytulam paluszek <3
      buziaki :*

      Delete
  12. Moim marzeniem jest zwiedzenie Stanów:) , oj bardzo... cudna fotorelacja !

    ReplyDelete
    Replies
    1. trzymam kciuki za spełnienie marzenia :)

      Delete
  13. jakie cudowne widoki! :) chętnie bym Cię tam odwiedziła, ahh :)))

    ReplyDelete
  14. uwielbiam takie posty :D a Twoje zdjęcia są piękne!

    ReplyDelete
  15. Zdjęcia jak pocztówki! Coś pięknego :)

    ReplyDelete
  16. Piękne zdjęcia! Zazdroszczę:)))
    A pomysł z ławką inspirowaną Forestem Gumpem super!

    ReplyDelete
    Replies
    1. :)
      ten pomysł też mi się podoba :)

      Delete
  17. Chętnie bym sięz Tobą tam wybrała na spacer! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. zapraszam :) jak będziesz w pobliżu daj znać :)

      Delete
  18. Ale tam ładnie! Zawsze chciałam zobaczyć na żywo palmy :3

    http://dishdogz.blogspot.com

    ReplyDelete
  19. Piękne miejsca, mimo że się tylko rozdrażniłam patrząc na tak piękną pogodę, gdy u mnie drugi dzień jest tylko 12 stopni ;)

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!