Saturday, April 5, 2014

co się dzieje z Nuszkisławą?

Tak jak pisałam Wam wczoraj, Nuszkisława mieszka teraz z rodziną zastępczą. Zastanawialiśmy się czy nie zabrać jej ze sobą do Polski. W końcu będziemy tu trochę dłużej niż zazwyczaj trwają nasze wakacje.. Przeanalizowaliśmy wszystko i doszliśmy do wniosku, że lepiej będzie zostawić ją w dobrych rękach w USA niż pakować do samolotu i kazać lecieć prawie dobę w klatce w luku bagażowym (tam i z powrotem).
Obiło mi się o uszy, że dla bezpieczeństwa zwierzaków i personelu samolotu- wszystkim futrzakom podaje się środki usypiające na czas lotu :( nie wiem czy tak faktycznie jest.. ale i tak bardzo mnie to przeraża.. Plus cała papierologia: certyfikaty zdrowia, badania, niezależni weterynarze, dodatkowe szczepienia, kwarantanny..

Nuszkis mieszka teraz u naszych znajomych, którzy mają młodą rudo-białą koteczkę Pumpkin :)
Na samym początku mieliśmy obawy czy kotki się zaakceptują i polubią. Zupełnie niesłusznie :)
Wąsate dziewczyny miło spędzają czas, bawią się, jedzą z jednej miseczki i razem śpią.

Pumpkin na straży i śpiąca Nuka
piętrowe łóżko

początki znajomości

czujne Pumpkinowe oczy
Buziaki!

17 comments:

  1. Ojej na jak długo się rozstałyście?
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  2. Przepraszam, ale jak patrzę na obie kotki to Pumpkin po prostu mnie hipnotyzuje. Jest śliczna! Inna sprawa, ze ja zawsze miałam szczególny sentyment do rudych kociaków - moje ulubione zaraz po czarnych ;)
    Mieliście szczęście, że obie się dogadały, bo z kotami to nigdy nie wiadomo.

    ReplyDelete
  3. Pracowałam kiedyś w firmie obsługującej na lotnisku wysyłki zwierzaków - nic się nie podaje, żadnych środków! Wręcz musieliśmy perswadować właścicielom, którzy chceli podawać swoim psom i kotom środki uspokajające, żeby broń boże tego nie robili, bo to niebezpieczne dla zwierząt podczas podróży samolotem. Także nie obawiaj się i nigdy nie daj się namówić na podanie jakiegoś leku przed podróżą!

    ReplyDelete
    Replies
    1. uffff :)
      dziękuję za wiadomość, teraz będę spokojniejsza przed ewentualnymi lotami z kotałke

      Delete
  4. Super, że udało Wam się znaleźć kogoś zaufanego! Wygląda na to, że dziewczyny dobrze się dogadują :)

    ReplyDelete
  5. Mam słabość do rudych kotów dlatego Pumpkin mnie oczarowała ;)

    ReplyDelete
  6. Widać że nie jest nieszczęśliwa bardzo;-)

    ReplyDelete
  7. cudownie, że się dogadały bez problemów :)

    ReplyDelete
  8. Ojj jaka fajna koleżanka ...prawdziwa Pumpkin:) Nunia ma dobrze:)

    ReplyDelete
  9. Musisz bardzo tęsknić za Ślicznotą.. fajnie, że ma dobry domek zastępczy :)

    ReplyDelete
  10. Kotek na pewno jest smutny, że nie ma z nim jego Pani :(

    ReplyDelete
  11. Kociak na pewno tęskni - i za Panią, i za domem, ale to była w tym przypadku lepsza opcja :) . Papiery i męczenie kociaka podróżą wykończyłyby Was. Co do usypiania na czas transportu - nie bój się tego. Jeden z moich tak stresuje się jazdą samochodem (godzina-dwie w jedną stronę do rodzinnej miejscowości), że potrafi załatwić się w trakcie podróży kilka razy pod siebie. Weterynarz polecił nam usypiające krople i dzięki nim dzielnie znosi podróż, którą odbywa raz na miesiąc czy dwa.

    ReplyDelete
  12. Kochane kicłosie :) Niczego uspokajającego się nie podaje, ale oczywiście lepiej zostawić ją na wakacjach u koleżanki niż ciągnąć ze sobą.

    ReplyDelete
  13. O-oł. Teraz się przyzwyczai to futrzastego towarzystwa i po powrocie będziesz musiała rozmnożyć rodzinkę ;P

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!