Wednesday, July 16, 2014

radość z drobiazgów- burza na wsi

Dzisiaj wieczorem była burza. Wczoraj też. Uwielbiam <3
Tu na wsi wszystko jest intensywniejsze i bardziej spektakularne. Grzmiało, błyskało, lało i wiało. Coś cudownego. Stałam na dworze z parasolem i wdychałam deszczowe powietrze. 
Fantastyczne uczucie.

wczorajszy spacer po burzy

dzisiaj :)

tak wyglądała droga <3
Buziaki!

8 comments:

  1. U mnie też niedawno była burza. A nawet grad :D. Od razu chłodniej się zrobiło :3.

    ReplyDelete
  2. A u mnie burzy nie było. Była dzień wcześniej za to i chwała jej, bo głowa mi pękała, a po burzy - zaraz mi się poprawiło.

    Takie polne kwiaty przywożę ostatnio na rowerze. Gdy mijam "kosiarzy", którzy koszą takie cuda, pytam, czy mogę trochę zabrać i mam cudne, polne bukiety. :-)

    ReplyDelete
  3. Też uwielbiam burze :) najlepsze są takie porządne, z piorunami, wielkimi grzmotami itd.:) no i po burzy jest taki boski zapach powierza...;)

    ReplyDelete
  4. u mnie na szczęście burze są dość łaskawe :D ale las po deszczu pachnie cudnie :)

    ReplyDelete
  5. Też lubię powietrze deszczowe :)

    ReplyDelete
  6. burze na wsi są najlepsze ! Jak byłam mała to z braćmi wchodziliśmy do stodoły itam było takie okienko przez które bło widać jezioro i patrzyliśmy jak podczas piorunów łamie się na pół ! ♥

    ReplyDelete
  7. Wow.. jak tam pięknie <3 i parę pięknych chwaścików :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!