Monday, October 27, 2014

niekończące się kremy

Story of my life.
Historia, która powtarza się za każdym razem kiedy stwierdzę, że właśnie kończy mi się krem na noc albo pod oczy. Biorę do reki tubkę (wolę tubki od słoiczków) i czuję, że jest leciutka i lada dzień skończy się jej zawartość. Idę do sklepu i kupuję nową tubkę (albo dwie tak jak teraz: na noc i pod oczy).
Następnego dnia podczas nakładania kremu odkrywam, że w tubce jest go cały czas sporo. Kolejnego dnia jest tak samo, następnego tak samo i tak przez tydzień.. Albo dwa.
Co to za czary? Tak jest za każdym razem. Pamiętacie jak Wam pokazywałam kremy i serum Bioliq?
To było ponad dwa tygodnie temu. Od dwóch tygodni czekam, aż końcówki moich obecnych kremów się zużyją..
Jeszcze pewnie starczy mi na tydzień :D


moje niekończące się kremy
Też tak macie?
Buziaki!

17 comments:

  1. Zawsze! Co gorsza mam tak nawet ze słoiczkami gdzie zużycie widzę na własne oczy ;))

    ReplyDelete
    Replies
    1. w sumie jak używałam kremów słoiczkowych też miałam problemy z oszacowaniem końca używania :D

      Delete
  2. Tak. Ze wszystkim. I rozcinam sobie opakowanie(jak się da) i odkrywam że kremem do buzi mogę wysmarować się calutka od stóp do głów :D

    ReplyDelete
  3. taaaaak! a później, kiedy nie mogę już wytrzymać, wsmarowuję w siebie potrójną porcję :D haha

    ReplyDelete
    Replies
    1. dokładnie tak :D
      bonusowe potrójne porcje!

      Delete
  4. Ja tak mam z balsamami do ciała :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja pewnie też bym miała gdybym ich używała ;)

      Delete
  5. U mnie jest tak z balsamami do ciała właśnie! Mogę przybić piątkę koleżance wyżej :)

    ReplyDelete
  6. Mam identycznie, z tym, że nowości czekają już w szafce :D

    ReplyDelete
  7. Hehehe .... A to dopiero... Ja się jeszcze z tym nie spotkałam... Ale rzadko używam kremów w tubce. :)
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  8. hehe skąd ja to znam ;) w moim przypadku to się tyczy szczególnie kremów pod oczy :)
    akurat ten krem ze śluzem ślimaka w moim przypadku bardzo szybko się skończył :(

    ReplyDelete
  9. dokładnie, zgadzam się w 100%! ja mam tak, że już się nie da wydobyć nic z opakowania, a jak je rozetnę to starczyłoby jeszcze na 2 tygodnie :)

    ReplyDelete
  10. Ja tak mam z moim podkładem z Ingrid z pompką. Po odkręceniu pompki okazało się, że podkładu mam jeszcze spokojnie na 2-3 miesiące ;)

    ReplyDelete
  11. Ooo, ślimak od mizon! :^D jak się sprawdza?

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!