Saturday, October 11, 2014

walka o włosy

Znowu mam problem z nadmiernie wypadającymi włosami. Może to przez zmianę pory roku, może przez ostatnią utratę wagi (14 kg), może przez wahania hormonalne i obniżenie odporności.. A może wszystko się skumulowało.. Nie wiem.. Fakt jest taki, że włosy postanowiły gromadnie opuszczać moją głowę. Codziennie. Kilka razy dziennie. Ilekroć przeczeszę włosy rekami, mam pełne garście.. Smuteczek.
Postanowiłam rozpocząć walkę o włosy. Z każdej możliwej strony. Od środka i z zewnątrz.
Od ponad trzech tygodni systematycznie biorę mój sprawdzony suplement włosowy Vitapil o którym pisałam TUTAJ *KLIK*.
Byłam w aptece i zaopatrzyłam się w stosowną broń. Byłam również u mojej ulubionej fryzjerki :D


Najskuteczniejszym i najprostszym sposobem na wypadające włosy w moim przypadku jest ich skrócenie. Są grube, ciężkie i jest ich dużo. Każdy centymetr mniej daje widoczne efekty :)
Nie jest mi żal. Odrosną :)

mój niezastąpiony Vitapil (jeszcze w starym opakowaniu)

apteczne zakupy

bardzo zachwalany przez panią farmaceutkę szampon Priorin Extra
drogi (37 zł) ale mam nadzieję że wart swojej ceny

serum do włosów również polecone przez panią farmaceutkę (około 16 zł)

witaminy
Jestem ciekawa czy spotkałyście się z którymś z wymienionych kosmetyków albo suplementów.
Jeśli tak, dajcie znać jak się sprawdziły.
Buziaki!

23 comments:

  1. oo jestem ciekawa szamponu Priorin ! jak będzie dobry to sobie kupię

    ReplyDelete
  2. u mnie w takich momentach (również po hormonalnych zawirowaniach) sprawdziła się świetnie wcierka Jantar (mnóstwo baby hair) oraz całkiem chwalę sobie szampon Pharmaceris H Keratineum - choć on mógłby lepiej oczyszczać włosy ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. Zgadzam się, u mnie ten duet także bardzo dobrze się sprawdził :) dodatkowo piję sporo pokrzywy i łykam cynk z witaminą A :D

      Delete
  3. Ja Tobie polecam Loton z pokrzywy Providy. U mnie zdziałał cuda, a włosy szły garściami.

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki :)
      zaraz sobie o nim poczytam

      Delete
  4. mnie również mocno wypadają włosy ostatnio, zastanawiam się, co jest tego przyczyną

    ReplyDelete
  5. Śliczna fryzurka! Nie znam żadnego z tych produktów

    ReplyDelete
  6. u mnie też tragedia, ale dzielnie walczę revalidem

    ReplyDelete
  7. u mnie też było strasznie ale dziś podcielam włosy mam nadzieję że pomorze :)

    ReplyDelete
  8. ja też tracę masowo włosy :( zaopatrzyłam się w maske biovax... zobaczymy co z tego będzie

    ReplyDelete
  9. Czekam na kilka słów o Regenerum :). Mam nadzieję, że problem szybko minie!

    ReplyDelete
  10. Mi jako EDkowej bardzo pomogło siemię lniane (codziennie dwie łyżki ziaren z kisielkiem i nie ma zmiłuj się ;) ), wzieranie kozieradki (obecnie zapach zabijam dzięki Tobie przy pomocy Bi.es ;) ) i awokado. Ogólnie zwrócenie uwagi na zawartość zdrowych tłuszczy w diecie bardzo pomaga. Już po 2-3 miesiącach pojawia sie mnóstwo młodych włosków, a stare przestają wypadać tak traficznie :) . Odżywianie to podstawa! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ooo i picie skrzypu z pokrzywą też naprawdę bardzo pomaga :)

      Delete
  11. NIech Ci dobrze służą. :) Trzymam kciuki za Twoje włosy. :)

    ReplyDelete
  12. mi niestety ostatnio też strasznie wypadają, chociaż, że wcieram jantar i pielęgnacji zbytnio nie zmieniłam.. ah to przesilenie :(

    ReplyDelete
  13. Dla mnie najlepszy okazał się Biotebal (5 mg) stosowany z witaminami z grupy "B" i szampon Seboradin przeciw wypadaniu włosów. Jednocześnie stosowałam też wcierkę od dermatologa, niestety nie pamiętam nazwy, ale były do niej dodane jakieś witaminy (A? może B?), a zrobienie jej w aptece kosztowało około 9 zł (na receptę). Przy tej wcierce włosy zaczęły mi dwa razy szybciej rosnąć.
    Przy bardzo intensywnym i długotrwałym wypadaniu włosów warto zrobić badania krwi i TSH. Pozdrawiam:) Ela

    ReplyDelete
  14. W zeszłym roku pomógł mi Vitapil, teraz też go łykam z nadzieją :)

    ReplyDelete
  15. Seboradin Niger (wysyp baby hair) i moje nowe odkrycie czyli olejek łopianowy z olejkiem z drzewa herbacianego z Green Pharmacy (używany codziennie na pół godziny przed myciem) polecam.
    Mi włosy leciały garściami przez ostatnie półtorej roku w wyniku stresów (doszło do tego że na prawdę znacznie się przerzedziły) więc niestety wiem jaka to męka...

    ReplyDelete
  16. Ja mam to samo ostatnio - lecą jak głupie. Ja w drugą stronę, przytyłam, pełno stresu.
    Ale też ścięłam i widać efekt :) No i polecam jak nic innego Wcierka Jantar i Calcium Panthotenicum. Bardzo pomagają.

    http://barbaraamaciejewska.com/

    ReplyDelete
  17. nie znam zadego, ale znajoma miała tą odzywke z Regenerum i nie była zadowolona..

    ReplyDelete
  18. U mnie problem wypadającyhc włosów wraca każdej wiosny i jesieni. Niestety większości suplementów nie mogę używać, bo zawierają cynk po którym czuję się źle. Ostatnio zaczęłam używać nowy szampon PharmacerisH-STIMUPURIN- zobaczymy czy się sprawdzi.

    ReplyDelete
  19. "Są grube, ciężkie i jest ich dużo" - zrujnowałaś cały mój światopogląd:-). Koniecznie zamieść jakieś zdjęcie z włosami tylko, lub sprzed farbowania(?). Do tej pory sądziłam, że masz na głowie to samo co ja, czyli zarost cienki i delikatny tudzież sianowaty (z powodu farbowania), aczkolwiek w ilości pozwalającej powiedzieć, że jest ok.

    pozdrawiam
    ana

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!