Monday, January 12, 2015

moja najulubieńsza maska do włosów blond, czyli jak pozbywam się żółtawego odcienia

Odkryłam ją kilka miesięcy temu tutaj w Polsce :)
Dostępna jest w Naturze (a może i w innych sklepach..) za 3,99 (czasami bywa w promocji za 2,99)
Składa się z dwóch saszetek po 20 gram każda.
Marion, regenerująca maska ożywiająca kolor włosów farbowanych w odcieniu blond z ekstraktem z limonki i lnu.
Maska ma fioletowy kolor.

Maseczki używam odrobinkę tak jak producent zaleca na opakowaniu i troszkę tak jak sama uważam.
Najczęściej nakładam ją na suche włosy przed myciem i trzymam mniej więcej 30-45 minut.
Po umyciu moje włosy nabierają zimnego odcienia, a całe zażółcenie odchodzi w siną dal ;)

zrobiłam sobie zapas :)

górny tył

dolny tył


Bardzo polecam :)
Buziaki!

14 comments:

  1. Fajna maseczka:) ale nie dla mnie bo nie farbuje włosów:)

    ReplyDelete
  2. Miałam kiedyś ta i jeszcze jedna taka fajna była po której włosy były piękne :) ogólnie ta firma jest świetna!!

    ReplyDelete
  3. Ooo, jeszcze nigdy jej nie widziałam :)

    ReplyDelete
  4. ona mi za bardzo wychładza kolor,ale moja mama bardzo ją lubi :)

    ReplyDelete
  5. Pierwszy raz widzę ;) Nie dla mnie, ponieważ nigdy nie farbowałam włosów na blond i farbować nie będę ;)

    ReplyDelete
  6. Świetna recenzja, aczkolwiek mi się na razie nie przyda, nie farbuję. Twoje włoski takie białe ;)
    http://l-jak-lidia-blog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. Hmmm....zaciekawiłaś mnie. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej maseczce.

    ReplyDelete
  8. Mam tą maskę w wersji w butelce 120 ml. To chyba nowość w takim opakowaniu i pewnie wychodzi taniej niż saszetki. U mnie byla właśnie recenzja. Jednak ja będę się rozglądać za wersja do brąz.

    ReplyDelete
  9. hmmm, ciekawe jakbym jej użyła na swoje naturalnie blond włosy ;)

    ReplyDelete
  10. Jak miałam blond włosy też z niej korzystałam - skuteczie pomagała mi pozbyć się jajecznicy na głowie ;)

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!