Tuesday, February 10, 2015

odwołany lot i niespodziewana noc w Londynie

Tego jeszcze nie było.
Pierwszy raz zdarzyło mi się, że został odwołany lot. Moja podróż do Los Angeles składa się z dwóch lotów. Krótkiego- z Berlina do Londynu (2 godziny) i długiego- z Londynu do Los Angeles (około 11 godzin).
Pierwszy lot minął nam całkiem sympatycznie. (Lecimy we dwie z Dzieciną)
Po przejściu z pierwszego samolotu do drugiego, okazało się, że pojawiły sie jakieś problemy techniczne z silnikami. Załoga poinformowała nas, że samolot zostanie odprowadzony do ekipy inżynierów, którzy sprawdzą czy wszystko jest OK.
Wyszliśmy z samolotu i zaczęło się oczekiwanie. Co 1,5-2 godziny byliśmy informowani, że prace ciągle trwają, ale wszystko idzie w dobrym kierunku i lada chwila będziemy mogli startować.
Tak minęło 7 godzin na lotnisku (z rozbieganą 5-letnią Dzieciną) po czym przedstawicielka linii lotniczych poinformowała wszystkich pasażerów, że lot został przeniesiony na jutro, a linie lotnicze zapraszają wszystkich na noc do hotelu.. Skisłam..
Taka sytuacja..
To duży samolot transatlantycki- na kilkaset osób. Czekanie na przydzielenie do hotelu trwało kolejne kilka godzin, jazda do hotelu pół.
Na szczęście już jesteśmy na miejscu i zaraz idę spać.
W sumie lepiej że tak się stało, niż żeby na środku oceanu okazało się, że usterka nie jest naprawiona.. ...
Teraz mogę powiedzieć, że byłam w Londynie :D

Jutro powtórka z rozrywki i powrót do samolotu..
Trzymajcie kciuki!
Wrócę do Was już w LA.

Buziaki!

18 comments:

  1. Az mnie ciarki przeszły! No jeszcze tego by brakowało :/ Dobrze ze to tak się skonczylo :) No to spokojnej nocy i dalszej podróży! :) Sciskam :**

    ReplyDelete
  2. Znajomi w wakacje lecieli do Kanady i okazało się, że w samolocie przecieka woda (?) jak juz byli nad oceanem, samolot zawrócił i również spędzili noc w hotelu w Londynie :)

    ReplyDelete
  3. O matko! Całe szczeście, że w porę wykryli usterkę.
    Spokojnej dalszej podróży!

    ReplyDelete
  4. 3 mam kciuki kochana , doleć szczęśliwie :)

    ReplyDelete
  5. Znam to z autopsji niestety.... Szczęśliwej podrózy!

    ReplyDelete
  6. Dobrze że wykryli usterke na lotnisku a nie gdzie, jak jak piszesz nad oceanem .
    Miłej podróży.


    ReplyDelete
  7. Hotel był na koszt firmy? Ciekawa jestem jak to wygląda w takich sytuacjach :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pewnie ,musiał być :)
      A poza tym BA, to jedne z lepszych linii którymi latałam do USA :)

      Delete
  8. Trzymam kciuki za udany lot! Masz rację, lepiej tak niż stracić życie przez usterkę samolotu..

    ReplyDelete
  9. No to miałaś przygody. Jednak chyba dobrze tak, niż gdyby miała być awaria samolotu w trakcie lotu:)

    ReplyDelete
  10. W takim razie życzę spokojnego lotu! Niezła przygoda!

    ReplyDelete
  11. A to pech :( ale w takim wypadku lepiej na zimne dmuchać ....

    ReplyDelete
  12. Najważniejsze to dolecieć szczęśliwie! :)

    ReplyDelete
  13. trzymam kciuki za szczęśliwą podróż!

    ReplyDelete
  14. A ja się uśmiałam :P Życie jest ciekawsze przez takie :D

    ReplyDelete
  15. Wyobraziałam sobie Twoją mine w tym wszystkim ;D

    ReplyDelete
  16. Trzymam za Was kciuki dziewczynki!
    Do napisania ...z LA :)

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!