Saturday, October 17, 2015

jedzeniowe kusicielstwo amerykańskie- post szpiegowski z azjatyckiego bufetu

Znaleźliśmy bardzo przyjemne miejsce z bardzo dobrym jedzeniem. Jak na amerykańskie odległości, nie jest zbyt daleko od nas (około 20 kilkometrów). Azjatycki bufet.
Już kilka razy opisywałam Wam na czym polega koncept bufetów. Dla tych którzy są u mnie od niedawna napiszę w kilku słowach jeszcze raz.
Idea takiego miejsca jest prosta. Płaci się ustaloną z góry cenę od osoby i je się tyle na ile pozwolą możliwości żołądka ;)
Cena zależy od pory dnia. Zazwyczaj najtańsze są śniadania, droższe lancze i najdroższe obiady.
Bufety podzielone są na część jadalną ze stolikami i część z jedzeniem.
Jedzenie leży na długich podgrzewanych od dołu stołach (na wzór szwedzkich stołów) do których podchodzi się z talerzem i nakłada tyle ile chce (ile razy się chce- nie ma ograniczeń).
Niepodważalną zasadą tego typu restauracji jest to, że na miejscu można jeść ile wlezie, ale nie można nic brać ze sobą na wynos.

Dzisiaj wybrałam sobie takie pyszności (Dziecina podbierała mi pierożki ;)

dwa pierożki z imbirem i mięsem, kawał grillowanego łososia, zielona fasola szparagowa, sojowa kuleczka z pastą z czerwonej fasoli i moje ukochane sushi z kremowym serkiem i sporą ilością wasabi

kolejne dwa pierożki (podebrane przez Dziecinę), pieczarki, drugi kawał łososia (uwielbiam!), trzy następne sushi z kremowym serkiem, ogórkiem i marchewką, sezamowa kuleczka z czerwoną fasolą i popkornowe krewetki

ktoś tu lubi sezamowe kuleczki ;)
wonton zapiekany z kremowym serem i krabem
miska ostro-kwaśnej zupy z tofu, grzybami mung, bambusem, jajkiem i ostrą papryczką <3
Zdjęcia wszystkiego z bufetowych stołów:

od dołu z prawej: słodko-kwaśny wiśniowy sos, na górze spring rolls, po lewej na górze wonton smażony z białym serem i krabem, na dole po lewej pierożki z mięsem i imbirem

na dole smażone banany, na górze sezamowe kuleczki z czerwoną fasolą i pączuszki w cukrze

po prawej buła z włoskim masłem i ziołami, po lewej frytki a na górze bardzo oścista ryba

frytki i ryba
po lewej kurczak na patyku i resztka skrzydełek

po lewej na dole resztka ośmiornic i na górze krewetki w panierce panko

ryż z odrobiną warzyw i makaron chow main

makaron ryżowy i na górze kurczak z warzywami

po prawej kurczak z brokułami, po lewej fasola szparagowa i pieczarki

z przodu dwie zupy z tyłu pierożki z mięsem i pierożki kokosowe 

po prawej dwie kolejne zupy (na dole moja ulubiona ostro-kwaśna) po lewej krabowe nogi i masło do ich plewania

po prawej ostry kurczak z halapeno, po lewej brokuły

po prawej miks: krewetki, surimi, przegrzebki i bambus, po lewej raki

kurczak

zielony bok choy, na górze kolejny rodzaj kurczaka, z boku małże

jeszzce raz małze i krewetki zapiekane w całości

kraby i popkornowe krewetki

po prawej kurczak teriyaki po lewej mój ulubiony łosoś

po prawej ryba, po lewej małże zapiekane z majonezem

żeberka i skorupki kraba zapiekane z krabowym mięsem, jajkiem i warzywami

sushi

i tu też

i tutaj

końcówka mojego ulubionego serkowego (ale na szczęście pani szybciutko dorolowała nowe :)

sushi

i tu jakieś też

dodatki do sushi: wasabi i imbir
a z tyłu zielona soja edamame (pyszna) i nie wiem co to obok

sałatki i surówki
od prawej ośmiornice z warzywami, potem wodorosty, na dole ogórki i pomidory i na górze kapusta pekińska z przyprawami

nowa dostawa mojego ulubionego sushi <3

dodatki:
sałatka makaronowa i krabowa, cytryna i jajka na twardo

krewetki na zimno i małże na zimno
 Desery:

pomarańcze i melon

melon i winogrona

brzoskwinie i miks owoców w słodkim syropie z puszki

galaretki

banany w słodkim sosie, mandarynki w syropie i dwa puddingi: czekoladowy i waniliowy

sztuczne do granic możliwości ciasta czekoladowe

kolejne 'pyszności' które omijam ;)

babeczki i kokosanki

gwiazdkowe maślane ciasteczka, palmiry i ciastka z migdałami

maszyny do lodów- można sobie samemu zrobić tyle lodów ile wlezie ;)

do rachunku każdy dostał ciasteczko z wróżbą

z wróżbą w środku

moja zawartość ciasetczka

 Buziaki!

5 comments:

  1. To właściwie jaka jest cena? :) Ogromne ilości jedzenia, zastanawiam się ile byłabym w stanie zjeść :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. $13 za każdego dorosłego i $6 za 5-letnie dziecko
      za obiad
      :)

      Delete
  2. Wszystko wygląda tak pysznie *_*

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!