Friday, November 13, 2015

serowy post szpiegowski- dalsza część opowieści o moim pierwszym twarogu

Przedwczoraj pochwaliłam się, że pierwszy raz w życiu robię twaróg.
Początki możecie obejrzeć TUTAJ.
Dzisiaj dalsza część historii i szczęśliwe zakończenie :)

W poprzednim twarogowym poście, skończyłam na tym, że przez ponad 3 godziny podgrzewałam na małym ogniu mleko z maślanką. Kiedy białko oddzieliło się od wody (ser od serwatki) przelałam zawartość garnka do sitka wyłożonego gazą:

na początku serwatka przelatywała przez gazę bez problemów

w miarę jak masa gęstniała, musiałam bardzo intensywnie mieszać, żeby cokolwiek się odcedzało

zostawiłam sitko na kilkanaście minut, żeby grawitacja zrobiła swoje ;)

kiedy już nic nie zdołało wyciec o własnych siłach, przystąpiłam do działania

zawinęłam ser w gazę i próbowałam ręcznie wycisnąć nadmiar wody

niestety nie miałam tyle siły..

więc z odsieczą przyszedł mój serowy bohater :3

silne, mężowe ręce dały radę nadmiarowi serwatki

całkiem odcedzony twaróg

przełożyłam wszystko do hermetycznie zamykanego pojemnika 

przed włożeniem na noc do lodówki zważyłam- z galona (niecałe 3,5 litra) mleka i średniej maślanki do wypieków (w sklepie trafiłam akurat na maślankę do wypieków- miała lekko brązowawy kolor, dlatego ser nie wyszedł całkiem biały) wychodzi troszkę ponad 800 gramów sera 

następnego dnia po wyjęciu z lodówki i podziubaniu widelcem twaróg wyglądał tak :)

do sera usmażyłam naleśniki <3

dolałam sporo słodkiej śmietanki <3

naleśniki z dużą ilością śmietankowego twarogu <3

mój sposób na naleśniki z serem: każdy składam na pół..

i jeszcze raz na pół..

..aż wychodzą trójkąty :)

do tego syrop z agawy (ja zrobiłam polewę ze śmietany i syropu z agawy)

pyszności *.*
Zdecydowanie będę wracała do samodzielnego robienia twarogu- zważywszy że tutaj jest to egzotyczny nabiał ;)
Buziaki!


2 comments:

  1. Twarożek wygląda smakowicie, aż przypomniały mi się wakacyjne poranki u babci :)
    http://madeleinye.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. A jaki wyszedł w smaku? Podobny do "naszego"? :)

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!