Nigdy nie ukrywałam, że preferuję kolorowe kosmetyki drogeryjne. Nie czułam nigdy potrzeby zrobienia zakupów w Sephorze, Douglasie czy innej perfumerii.
Ostatnio jednak stwierdziłam, że w sumie mogę spróbować czegoś bardziej markowego. Dlaczego nie?
Wybrałam róż do policzków Lancome w kolorze Shimmer Pink Pool. Nie chciałam ogromnego, pełnowymiarowego kosmetyku, więc w moje ręce trafiła miniaturka.
 |
:) |
 |
nazwa, waga i inne detale |
 |
nie wiedziałam że róż może tak przyjemnie pachnieć :) |
 |
jest dobrze napigmentowany i ma delikatny złoty pyłek |
 |
lubię go w połaczeniu z moją opaloną skórą |
 |
widać bardzo subtelne drobinki, które ładnie rozświetlają buzię |
Buziaki!
Cienie od nich uwielbiam :) . Świetna jakość (pigmentacja), kolory... warto :)
ReplyDeletemuszę w takim razie zapolowac na jakiś cień :)
DeleteBardzo ładny róż, ja mam z tej firmy paletkę cieni. :)
ReplyDeleteja dopiero zaczynam przygodę z wysoką półka ;)
DeleteNo to wpadłaś... :) Ja też nie czułam zewu perfumerii, drogerie wystarczały. Do czasu :) Z Lancome nic nie mam, ale wiele firm już mnie pokusiło.
ReplyDeleteMagda od błyskotek
ehhhh.. no zobaczę jak się ta moja znajomość z wyższą półką rozwinie ;)
DeletePiękny róż :)
ReplyDeletepiękny :)
Deletedrobinki mi się do końca nie podobają, ale musiałabym na licu zobaczyć :D
ReplyDeletesą bardzo delikatne :)
Deleteja też nie przepadam za drobinkami, ale te mi nie przeszkadzają
Nie miałam nigdy nic z takich droższych marek! :)
ReplyDeleteja w sumie też nie :)
Deletenieśmiało zaczynam