Saturday, October 5, 2013

weekendowy post sklepowy- czyli co nowego na kosmetycznych półkach

Zbiór zdjęć sklepowych z mijającego tygodnia.
ROSS:

trochę pomieszany zestaw Physicians Formula: paletki cieni do zielonych oczu i eyelinery do piwnych

dwie paletki do niebieskich oczu i jedna do zielonych :)
za to na cenę nie sposób narzekać ;)

elfowy zestaw

zestaw różnych lakierów Sally Hansen

OPI

OPI

kawiorowe zestawy do paznokci

różowy w sam raz na październik

wariant muszelkowy

gromadka polskich kremów
tym razem większość do skóry dojrzałej


Perfecta za wielką wodą ;)

zakątek maseł do ciała

mam taką koralową
kolor jest cudny, ale sama pomadka uwiebia się wykręcać sama w torebce i połowę mam w zakrętce :(

fabryka wzorków na paznokcie

idzie jesień :)



dużo ostatnio nowych jankowych zapachów

kiedyś chciałam taką krówkę-dzbanuszek do mleka
ale mi przeszło ;)

:o

cudne kubeczki *.*
jak dorosnę to kupię sobie wszystkie

zebranie kogucików (*>
 Drogerie:

zastanawiałam się nad jakimś kolorem, ale po przygodzie z Maybelline odechciało mi się kolorowych tuszy

przeogromna paleta wet'n'wild z kolekcji Fergie $30
Buziaki!






Friday, October 4, 2013

montignacowe gołąbki :) czyli pyszności o niskim indeksem glikemicznym

Uwielbiam gołąbki :) i robić i jeść. W każdej ilości. Co tu dużo mówić.. cała moja rodzina uwielbia gołąbki. Dziecina dzisiaj na obiad zjadła 3 a wieczorem poprosiła o kolejnego na kolację.
Pokażę Wam jak zrobić gołąbki zgodne z filozofią Michela Montignaca. Od wielu lat mniej lub bardziej zwracam uwagę na indeks glikemiczny. Staram się, żeby większość tego co robię do jedzenia było oparte na produktach o niskim indeksie.
W dzisiejszym przepisie zastąpiłam biały ryż (indeks 70) ryżem basmati (indeks 50). Kapusta ma niski indeks (około 15). Pozostałe składniki nie są węglowodanami.

Zapraszam na gołąbki :)


Moje składniki:

2,5 kilo mięsa mielonego wołowego
3 szklanki ryżu basmati
2 szklanki wody
1 duża kapusta (albo 2 średnie)
2 opakowania majeranku
2 jaja
sól
pieprz

Wszystkie składniki (oprócz kapusty) wymieszałam dokładnie w dużej misce i zostawiłam na pół godziny aż ryż 'wypije wodę'.
W tym czasie sparzyłam główkę kapusty w dużym garnku z gorącą wodą. Wcześniej wycięłam całego głąba żeby liście łatwo odchodziły z główki.
Zdjęłam po kolei liście i odłożyłam żeby wystygły.

Gotowy farsz i kapuściane liście.



Od każdego liścia odkroiłam gruby dynks, który przeszkadałby przy zawijaniu farszu. 

Nałożyłam dosyć sporą porcję mięsa z ryżem do liścia (jak najbliżej grubszego brzegu)

I zaczęłam zawijanie. Najpierw zawinęłam stronę z której wcześniej wycięłam zgrubienie.


Później delikatnie zawinęłam oba boczne brzegi do środka.

I na samym końcu zrolowałam całość tak, żeby wyszedł piękny i kształtny gołąbek.

Wszystkie odcięte dynksy i małe listki z których nie udałoby mi się zrobić gołąbków ułożyłam na dnie garnka. To jest najlepszy sposób na to, żeby dolna warstwa gołąbków nie przywarła do dna garnka podczas gotowania.

Na wartswie liści zaczęłam układać gołąbki.


Pierwsza warstwa gołąbków.

Druga warstwa.

Po zapełnieniu garnka zalałam gołąbki wodą po parzenu kapusty. Całość posypałam majerankiem i odrobiną soli. Wstawiłam na średni ogień i gotowałam około 2 godziny.

Tak wyglądał pierwszy gotowy gołąbek.


Najbardziej lubię próbować czy aby napewno to co ugotowałam jest pyszne ;)


Mmmmmm :)



Gołąbki wyszły rewelacyjne. Mam w zamrażalniku dwie porcje obiadowe.
Bardzo lubię wariant gołąbków z kaszą gryczaną zamiast ryżu. Pychota.

Buziaki!

Thursday, October 3, 2013

imPRESS nails- alternatywa dla tipsów i naklejek na paznokcie

Press-on manicure to dla mnie totalna nowość. Nie wiem ile czasu jest już na rynku. Zauważyłam go dopiero niedawno. Z czystej ciekawości postanowiłam dać szansę tej alternatywnej metodzie ozdabiania/przedłużania paznokci. Jest to coś pomiędzy tipsami a naklejkami na paznokcie.
Wygląda jak tipsy- działa jak naklejki.


Dzisiaj pokażę Wam jak wszystko wygląda i jak ma działać.
Moje paznokcie są teraz w stanie regeneracji i nie będę robiła nic na siłę :) Żeby przykleić tę wersję imPRESS potrzebna jest średnia długość paznokci, więc poczekam jeszcze kilka dni.

tak wygląda opakowanie w całej okazałości

plastikowa 'niby butelka lakieru' jest zamykanum pudełeczkiem w którym przechowujemy 'paznokcie'

odkręcamy nakrętkę, która łatwo schodzi z opakowaniea po niecałym obrocie

juz wcześniej wyjęłam paznokcie, żeby na zdjęciach było przejrzyście



opakowanie jest solidne i trochę trudno się je otwiera

po otwarciu ukazują się dwie części- w pierwszej jest 5 wyeksponowanych paznokci, w drugiej luzem pozostałe 19

mamy do dyspozycji 24 sztuki naklejko-tipsów
12 rozmiarów, po dwa z każdego

wybrałam bardzo ciemy, jesienny kolor

żeby zainstalować imPRESS nails nie potrzebujemy inwazyjnego kleju do sztucznych paznokci
każda paznokcio-naklejka ma po wewnętrznej stronie lepką warstwę, która według obietnic producenta nie będzie szkodliwa dla płytki naturalnego paznokcia 

w opakowaniu znajdziemy również malutki pilniczek oraz odtłuszczającą chusteczkę przygotowującą płytkę paznokcia



instrukcja obsługi


Jestem bardzo bardzo ciekawa jak długo takie cuda utrzymają się na paznokciach i jak będą się prezentowały w akcji.
Słyszałyście o imPRESS nails? A może macie z nimi jakieś doświadczenia?
Buziaki!

Wednesday, October 2, 2013

co kupiłam z polecenia innych- czyli do czego zachęcają internety- tag

Rozważania na temat zakupów które zrobiłam pod wpływem internetów.
W moim przypadku to temat rzeka. Dlaczego? Ano dlatego, że moja przygoda z kosmetykami kolorowymi i kilkoma kosmetykami pielęgnacyjnymi zaczęła się dopiero po tym jak zaczęłam pisać własnego bloga. Ogromna większość zakupów jakie zrobiłam była zainspirowana jakimś filmikiem na YouTube albo postem na blogu :) True story.

Zostałam otagowana przez Anuszkę :)

Oto pytania:

1. Jakie kosmetyki kupiłaś z polecenia innych?

Między innymi takie:


2. Który z tych kosmetyków jest twoim ulubionym i dlaczego?

Baza pod cienie Too Faced Shadow Insurance.
Nie zawiodłam się na niej nigdy. Wydajna i niezawodna. Jest to kosmetyk, który z dosłownie każdego cienia potrafi zrobić główny punkt makijażu.

3. Czy byłaś niezadowolona z produktu, który był powszechnie lubiany i wychwalany?

Pewnie zdarzyło się takich kilka. Jestem w tej świetnej sytuacji, że jak mi się coś nie podobało/nie sprawdziło/było słabe- oddawałam to do sklepu i szybko o tym zapominałam.

4. Czy sama namówiłaś kogoś do kupna jakiegoś kosmetyku?

Nie mam takich informacji :) Dajcie znać czy na coś Was namówiłam.

5. Czy jest ktoś kto zawsze jest w stanie namówić Cię na nowy produkt?

Nie ma takiej osoby. Cenię sobie szczerość i profesjonalizm kilku blogerek i youtuberek, ale nie kupuję wszystkiego co mi się impulsywnie spodoba ;)

6. Czy są produkty które były/są przez wszystkich zachwalane ale Ciebie wcale nie zainteresowały?

Oczywiście :)
Jest to większość kosmetyków high end (tych z wyższej półki). Nigdy nie ukrywałam, że preferuję kosmetyki drogeryjne. Możliwe, że kiedyś przyjdzie czas na te droższe i luksusowe.

7. Czyje recenzje są najbardziej rzetelne?

Bardzo lubię oglądać:
Agnieszkę 82Inez
Paulinę xbebe18
Basię callmeblondieee

Czytać:
Kosmetyczne przemyślenia Anety
Esy, floresy, fantasmagorie
obsession blog
1001 pasji
Kosmetyki bez tajemnic
Kosmetyczny Przekładaniec
Urban state of mind
Idalia
Fall in naiLove
Lil' bit of everything
proste czynności
Magda na wakacjach
krowe love
Atelier urody

i wiele wiele innych <3

---------------
Podzieliłam na grupy pierwsze zdjęcie :)

 kosmetyki essence i kremowe cienie Maybelline kupiłam z polecenia 82Inez

woski z Walmartu <3, różowy krem BB Skin79 i eyeliner Physicians Formula to sprawka xbebe18 :D

kosmetyki Yves Rocher kupiłam po wielu postach Stri

tarty Yankee Candle to kusicielstwo Magdy B.
tusz do rzęs Maybelline Illegal Lenght nabyłam po rozmowie z Urban i Magdą B.

całe interenty mnie namówiły do suchego szamponu Batiste

byłam akurat w Polsce kiedy zaczęło być głośno na prawie każdym blogu o płynie micelarnym z Biedronki
zrobiłam sobie zapas i nie żałuję :)

dzięki Waszym blogom zaczęłam ułatwiać sobie życie wysuszaczami do lakierów

któryś z amerykańskich kanałów na YT przybliżył mi cienie wet'n'wild które pokochałam
również bazę pod cienie Too Faced znalazłam dzięki interenetom

wszystkie lakiery do paznokci- szczególnie JJ i kolekcję blogerską Wibo, jak również miniaturkowe zestawy OPI, Orly i essie kupiłam bo naoglądałam się pozytywnych recenzji na blogach :)


Do zabawy zaparaszam dziewczyny z blogów (jeśli jeszcze nie robiłyście tego tagu):

krowe love :)
Magda na wakacjach
Esy, floresy, fantasmagorie
proste czynności
w chwili luzu
Kosmetyczne przemyślenia Anety
Atelier urody

Oraz wszystkie z Was którym ten tag przypadł do gustu :)
Czujcie się otagowane :*

Buziaki!