Monday, January 7, 2013

Bath & Body Works semi-annual SALE!! mam i ja!

Dzisiaj pan kurier (który wygląda jak Bob Marley) przywiózł moje zamówienie z BBW.
Skorzystałam z semi-annual sale czyli 75% obniżki :) Dodałam do tego kupon, który przykitrałam specjalnie na tę okazję ($10 off przy zakupach za $30) Lalalalalalalala :) Happy Cat!


dosyć duże pudło


3/4 jego zawartości to papier


tada!


limitowana seria świątecznego zapachu mydła Citrus Garland- szaleństwo


6 sztuk piankowego i 2 sztuki żelowego (nie ma wątpliwości że lubię ten zapach) sasasasasa :)


oprócz mydeł rumiankowy żel pod prysznic z serii Aromatherapy i miętowy błyszczyk


body wash o kolorze hmmmm srebra? nie wiem czy jest damski, meski czy uniseksowy (pachnie ciekawie)


miętowy błyszczyk do ust Co Bigelow z serii Mentha Lip Shine


dwa rodzaje tego samego mydła Citrus Garland (limonka i świerk- według mnie :) pewnie wyjdzie mi bokiem od nadmiaru, ale teraz je uwielbiam


ceny:
mydło w piance cena regularna $5,50 zapłaciłam $2,06
mydło w żelu cena regularna $5,50 zapłaciłam $2,06
Aromatherapy body wash cena regularna $13 zapłaciłam $3,44
błyszczyk do ust cena regularna $8 zapłaciłam $2,08


bonusowa Nuszkisowa panieneczka :) serwisuje komputer

15 comments:

  1. szkoda,że nie ma takiego programu co zapach przesyła. Z przyjemnością bym poniuchała te cuda ;p

    ReplyDelete
    Replies
    1. Szkoda :) ale jakby był, to pewnie bym przy komputerze namiot sobie rozbiła i koczowała wąchając internety :3

      Delete
  2. a prezent dla Koty to gdzie? W każdej przesyłce do człowieka powinien jeszcze jakiś smakołyk być a nie ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nuszks dostała swój prezent.. Karton, w którym się osiedliła po opróżnieniu zawartosci :) To jest najlepszy prezent dla mojej Koty :)

      Delete
    2. a moje się nudzą błyskawicznie wszelkimi zabawkami, za to jakiś smakołyk/śmierdząca puszka to zadowolenie na ich mordkach się maluje do następnego ranka ;)

      Delete
  3. dokładnie, kartony są najlepszymi prezentami ;)
    ja mam taki katar, że nawet gdybym sobie wsadziła odkręconą butelkę do nosa to i tak bym nie poczuła.
    faaaaajnie masz. ja bym bardzo chciała kiedyś wejść do tych wszystkich amerykańskich sklepów, drogerii i tych takich dla domu. to musi być ciekawe doświadczenie :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. pozdrawiam i wyganiam katar.. ja na szczęście już kończę choróbsko- ostatni dzień antybiotyku :3
      faaaaajnie mam :) wiem.. za każdym razem jak wchodzę do moich ulubionych sklepów czuję się jak łowca :) jak Indiana Dżons w spódnicy :3 najpiękniejsze jest to, że zazwyczaj nie wiem w którym sklepie jaki towar będzie, a czasem trafiają się prawdziwe niespodzianki i perełki.
      jak będziesz kiedyś w mojej okolicy to zapraszam na kawkę :3

      Delete
  4. Nie znam nic z tej firmy. Zazdroszcze ci tak wielkiej milosci do produktu:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Antybakteryjne mydło w piance BBW to taki mój KWC :)
      Ten zapach przebił wszystkie dotychczasowe, a spróbowałam ogromnej większości z asortymentu :)

      Delete
  5. uwielbiam produkty BBW, pachną fenomenalnie i zawsze mają jakieś fajne limitki!

    ReplyDelete
    Replies
    1. to prawda :) trzeba się szybko ogarniać i robic zapasy jak coś się spodoba

      Delete
  6. Mniam, ale wspaniałości. U nas nie było tego Citrus Garland :( a szkoda bo zapach "brzmi" intrygująco.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jest intrygujący :) i uzależniający :)

      Delete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!