Sunday, April 7, 2013

Fashion comedy

Dzisiaj będzie krótko.

Co sezon zalewa nas fala trendów. Zaczyna się moda na określone kolory, wzory, motywy, dodatki, fasony, długości, szerokości, etc. Fantastycznie że ktoś myśli o tym, żeby ożywić i urozmaicić nasze garderoby co jakiś czas. Problem zaczyna się wtedy, kiedy niektóre osobniki (częściej osobnice) zaczynają wprowadzać w swoje życie (i życie osób, które spotykają na swojej drodze) wszystkie sugestie sezonowej mody.. Na raz.. W jednym OOTD..

Po ulicach śmigają wtedy okazy ubrane jednocześnie w:
klasyczne brązowe buty emu lub różnokolorowe adidasy na koturnach,
legginsy w norweskie biało-czarne reniferowe wzory,
dżinsowe szorty z pourywanymi kieszeniami i koronkowymi wstawkami,
zwiewne asymetryczne bluzki z wąsami przemierzająycmi odległe galaktyki,
o dwa rozmiary za duże błękitne dżinsowe koszule,
małe czarne skórzane ramoneski własnoręcznie ozdobione metalowymi ćwiekami,
mega długi infinity scarf,
czapeczkę z daszkiem nabitym ćwiekami z wulgarnym wyrazem w obcym języku,

plus dodatki:
metalowy naszyjnik z sową, kluczem, wąsami albo innym górnolotnym dizajnem
wielki metalowy pierścionek na dwa lub trzy palce z dowolnym motywem i milionem szklanych cyrkonii
kolczyki z zafarbowanymi piórkami dyndającymi na przydługich łańcuszkach
ombre na włosach zrobione kolorowymi zmywalnymi farbkami

Z przykrością przyznaję się, że portale modowe, stony z trendami, fashion blogi z całego świata oraz resztę internetów odwiedzam nie po to, zeby czarpać z nich inspiracje.. Wchodzę tam po to, żeby zrobić sobie listę  rzeczy których się wystrzegać przy następnych zakupach.

Nawet nie zaczynam wywodu o różnych budowach ciała, którymi zostałyśmy obdarowane przez naturę i aktualnie modnymi fasonami, które zazwyczaj pasują do nich jak świni siodło.

Znalazłam na Kwejku obrazek, który odzwierciedla moją prywatną opinię na temat rzeczy 'modnych'.
Niech będzie to konkluzja dzisiejszego posta:

źródło

Buziaki!

27 comments:

  1. Jak świni siodło ...heheh dooobre:) Podzielam Twoje zdanie..dodałabym jeszcze stadko babek po 50 =tce które lansuja się na nastolatki...wygląda to okropnie żałośnie według mnie..a mam taki egzemplarz w pracy hehee:) Obrazek - idealny:) Nie lubię być przebrana - lubię być ubrana:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. no niestety różnie to z modą bywa ;)
      temat rzeka.. tak mi to jakoś od dawna na sercu leżało, że musiałam się dzisiaj uzewnętrznić..

      Delete
  2. zgadzam się w 100%, ja ostatnio skupiam się właśnie na tym, żeby wyglądać i czuć się dobrze w tym, co mam na sobie. pamiętam liceum i szał na spodnie biodrówki, które cały czas każdemu spadały z tyłka, ale i tak trzeba je było nosić... całe szczęście, mam już ten okres za sobą ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Biodrówki... taaak ;)
      kurczę.. nie pamiętam na co był szał za moich licealnych czasów..

      Delete
    2. ja jeszcze pamiętam jak w gimnazjum ktoś podpatrzył u licealistki [ gim i lic były w jednym budynku ], że na lini wodnej maluje się czarną kreskę - potem kilka klas chodziło z czarnymi wampirzymi oczami ;)

      Delete
    3. Za moich czasów...heheh był szał na flanelowe koszule i glany :))) miałam kiedyś 11 pał z matmy za chodzenie w glaniochach właśnie LOL;0 za czasów licealnych wogole sie nie interesowałam kosmetykami hehe były ważniejsze, egzystencjonalne problemy :)) innej strony nie pamiętam w co się dziewczyny ubierały :D

      Delete
  3. No i ja mam takie samo zdanie. Wiem co modne w każdym sezonie, bo tego nie da się nie zauważyć. Na ulicach, czy w necie pełno tego. Jednocześnie korzystam z mody rozsądnie. Wybieram to co mi pasuje i w czym się dobrze czuje. Wolę być nie modnie ubrana niż paradować po ulicach jak papuga i wyglądać jak co druga kobitka.

    ReplyDelete
    Replies
    1. i to jest rozsądne :)
      trzeba zawsze robić tak, żeby to co modne było częścią Ciebie a nie Ty częścią mody :D

      Delete
  4. Ja to już w ogóle nie zwracam uwagi na modę i noszę to w czym mi wygodnie i... niestety nie zawsze dobrze w tym wyglądam :)

    Ale przestylizowanie jest niestety wszechobecne

    ReplyDelete
    Replies
    1. najważniejsze to dobrze się czuć :D

      Delete
  5. zgadzam się, już dawno przestałam przejmować się trendami, które nijak nie mają się do mojej figury i poczucia estetyki :) Moja zasada to schludnie, delikatnie elegancko i przede wszystkim wygodnie :D

    ReplyDelete
  6. Ja też nie podążam ślepo za trendami , czasami coś sobie podpatrzę ale na pewno nie zmieniam szafy co sezon :)

    ReplyDelete
  7. z jednej strony to niech sobie każdy nosi co chce i przecież ja też wiem, że mogłabym wyglądać bardziej atrakcyjnie gdybym założyła ubrania podkreślające moje walory, a nie chowała się za rozciągniętym t-shirtem i bluzą. z drugiej jednak strony jak widzę niektóre egzemplarze, szczególnie w weekend w galerii jurajskiej (częstochowskie miejsce lansu) to nie wiem czy mam się śmiać, płakać czy zrobić zdjęcie na demotywatory.

    ReplyDelete
    Replies
    1. miejsca lansu mają magnes na ofiary mody.. ;)

      Delete
  8. Masz słuszność! Ja się nie znam na modzie, nie wertuję nowych trendów kupuję to w czuję się dobrze nie myśląc nad tym czy to rzecz zobecnego czy poprzedniego sezonu.
    pozdrawiam!

    ReplyDelete
  9. J zwykle kieruję się modą. ;) Ostatnio były modne ćwiekowane ubrania, więc kupiłam sobie ćwieki i do starszych ubrań doszywałam je, żeby ubrania nie wyglądały na stare rzecz jasna. ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. z czasem poglądy na temat mody się zmieniają :D
      ważne, żeby nie przesadzać i zachować umiar :)

      Delete
  10. Moim zdaniem moda jest po to, by czerpać z niej inspiracje, a nie bezkrytycznie kopiować. Fajnie przejrzeć sobie pismo z modą, czy podpatrzeć coś super na ulicy, ale nie trzeba tego od razu dosłownie i w całości kopiować. Ja zawsze wyobrażam sobie modę i trendy, jako duże stoisko z owocami do którego podchodzę i tu skubnę winogrono, tutaj pomarańcz i może jeszcze truskawkę ;) Może to śmieszne porównanie, ale o to chodzi, by od razu nie pakować do koszyka wszystkiego, tylko wybrać, co dla Ciebie dobre - w rozsądnych proporcjach :)

    ReplyDelete
  11. Zgadam się z przedmówczynią w 100 % !

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!