Tuesday, July 30, 2013

kosmetyczka na dwudniowy wyjazd

Przytrafił nam się dwudniowy wyjazd.
Jestem w trakcie pakowania i pomyślałam, że pokażę Wam jak wygląda moja kosmetyczka.
Nauczona doświadczeniem, że nie używam 3/4 rzeczy które ze sobą zabieram, postanowiłam spakować tylko to czego naprawdę potrzebuję ;)



Kolorówka:


*baza pod cienie Too Faced Shadow Insurance
*turkusowe trio Inglot (to z filmiku o ulubieńcach ;)
*wodoodporny tusz do rzęs Maybelline (z Polski)
*dwa w jednym (róż i bronzer) mozaika NYX
*ukochany mineralny rozświetlacz
*prasowany puder W'n'W

Pielęgnacja:


*saszetkowa próbka Aveeno szampon i odżywka
*kolagenowe płatki pod oczy
*chusteczki do demakijażu Simple
*mini krem pod prysznic Dove
*krem do twarzy z SPF 20 Coola
*próbka kremu Garnier UltraLift
*próbka kremu pod oczy
*mini perfumy L'eau Par Kenzo
*olejek perfumowany Demeter SaltAir


Kolorówka i próbki zmieściły się do małej kosmetyczki z ostatniego Glam Bag :)
Jestem z siebie troszkę dumna ;) pierwszy raz udało mi się tak minimalistycznie spakować.
Oprócz w/w kosmetyków jedzie ze mną podstawowe wyposażenie mojej codziennej torebki, czyli drugie tyle ;) Ale to już inna historia :D


Buziaki!

42 comments:

  1. TAK MAŁO?! podziwiam!

    Nie bierzesz nic w stylu podkładowo-korektorowo-tonującym?

    ReplyDelete
    Replies
    1. tam gdzie jedziemy jest zazwyczaj upał około 35 stopni.. i wszystko płynie :/
      ale na wszelki wypadek wezmę mini próbkę 5ml mojego różowego BB :) jak znajdę

      dzięki za pytanie, bo bym nie ogarnęła :)

      Delete
    2. Filmik o ulubieńcach ?
      Czyżbym przeoczyła ?!
      Za moment sprawdzę :)

      Delete
    3. widziałaś :)
      to ten z Nuszkisem :D

      Delete
  2. w filmiku o ulubieńcach te cienie z Inglota wyglądają rewelacyjnie na Twoich powiekach :) żałuję, że u mnie turkusy ni jak nie współgrają ze mną :/

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :)
      ze mną nie współgrają ciepłe kolory

      Delete
  3. O właśnie, ja również zawsze używałam 1/4 tego, co zabierałam ze sobą - więc maksymalnie zredukowałam zawartość kosmetyczki.

    ReplyDelete
    Replies
    1. ten system się jak najbardziej sprawdza :)

      Delete
  4. Ja przed każdym wyjazdem mówię, że biorę tylko to co jest niezbędne. Ale podczas pakowania i tak w kosmetyczce ląduje wiele ciekawych rzeczy, bo w ostatniej chwili stwierdzam że jednak jest mi to potrzebna. No ale wiadomo jak jest, połowy nawet z kosmetyczki potem nie wyciągam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. mam tak szczególnie jak jadę gdzieś samochodem.. ehhh..

      Delete
  5. cienie z inglota w ostatnim filmiku o ulubieńcach wyglądają cudownie :)

    ReplyDelete
  6. LOGICZNIE I SENSOWNIE ZAPAKOWAŁAŚ SIĘ :d

    ReplyDelete
  7. Krótko i na temat, to lubię :) Sama coraz lepiej dobieram potrzebne zasoby na wyjazd. Baw się dobrze :*

    ReplyDelete
    Replies
    1. ogarniam się życiowo ;)
      dzięki :*

      Delete
  8. Świetne rzeczy spakowałaś! Wszystko co najpotrzebniejsze będzie pod ręką :)

    ReplyDelete
  9. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  10. nooo wreszcie ktoś kto zabiera serio potrzebne rzeczy :D

    ReplyDelete
  11. Nadal uważam, że tak się nie da. To nieludzkie :D

    ReplyDelete
  12. Przede mną również dwudniowy wyjazd i już się zastanawiam co spakować, żeby znowu nie przesadzić ;) Tobie się udało!

    Udanego wyjazdu życzę :)

    ReplyDelete
  13. Jedna z bardziej racjonalnych kosmetyczek, jakie widziałam na blogach! Na własne potrzeby bym co prawda jeszcze trochę ją okroiła, no ale to ja :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :)
      pewnie znajdzie się coś co spakowałam a nie będę używała ;)

      Delete
  14. Gdyby nie moje ą ę potrzeby pielęgnacyjne też bym tak potrafiła! Na przełomie wiosny-lata na weekendowy wyjazd do znajomych wzięłam ze sobą tylko primarkową torbę na zakupy, wcześniej upychając apteczne balsamy i olejki do ciała do bagażu chłopaka ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. trzymaj się dzielnie ze swoimi ą ę potrzebami i życzę jak najwięcej dni spokoju :*
      ja się bardzo długo nie mogłam ogarnąć z ilościa pakowanych rzeczy.. wreszcie się udaje :)

      Delete
    2. Dziękuję :) Mam nadzieję że zapowiedź najbliższych dni spokoju ma rację, że spokój będzie.
      Mi się ciągle zdarza jeszcze zabrać nadmiar kolorówki kiedy wracam do domu, ale to dlatego ze tam dopada mnie alergia i nie ma czego malować :D

      Delete
  15. Dobry post! Sama niebawem stanę przed wyzwaniem, by spakowac się na kilkudniowy wypad... Już teraz się boję ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. każde takie doświadczenie uczy mnie, że im mniej tym lepiej :D

      Delete
  16. Ja bawię się w taki minimalizm jak jeżdżę do szkoły do Łodzi :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. super :)
      to jest najlepszy system- minimalizm :)

      Delete
  17. Co za spryt!
    Mi go zawsze przy pakowaniu brak, chociaż wyjeżdżam regularnie :(
    Zawsze wezmę nie to co akurat się przyda.

    ReplyDelete
    Replies
    1. dzięki :)
      to moje pierwsze kroki w sprytnym pakowaniu ;)

      Delete
  18. Masz powody, by być z siebie dumna, bo naprawdę wyszło minimalistycznie :) Moim zdaniem takie krótkie wyjazdy, to wbrew pozorom największe wyzwanie, jeśli chodzi o pakowanie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj tak :)
      krótkie wyjazdy to nie lada wyzwania ;)

      Delete
  19. Pamiętajmy o uniwersalnej zasadzie pielęgnacji w okresie letnim prawda Cat;)

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!