Sunday, February 2, 2014

słabe ogniwo Yankee Candle

Lubię Yankee Candle chociaż miałam z tą marką zapachową jedną nieprzyjemną sytuację, która bardzo szybko została rozwiązana przez dział obsługi kilenta. Po poznaniu jakości i różnorodności tart (wosków) do kominków które zamawiałam dwukrotnie tutaj oraz tutaj wyrobiłam sobie o ich produktach bardzo pozytywne zdanie. Miałam również możliwość palenia świec YC z których jedna bardzo mi odpowiadała a druga troszkę mniej ;)
Dzisiaj przyszła pora na kilka słów o zapachach do samochodu.

Miałam do czynienia z dwoma rodzajami zapachów samochodowych Yankee Candle.
Pierwszy z nich to taka klasyczna kartonikowa zawieszka na lusterko. Jak na Yankee Candle przystało, dizajn jest przewidywalny ;)



Wybrałam zapach kokosowy. Używałam samochodowego odświeżacza zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Najpierw odcięłam mały kawałek folii na samej górze. Po kilku dniach ucięłam troszkę więcej folii, a po tygodniu zdjęłam ją całkiem.
Po każdym z tych zabiegów zapach był bardzo delikatny, magłabym nawet stwierdzić, że ledwo wyczuwalny :(
W porównaniu z ogólnodostępnymi klasycznymi 'choinkami' odświeżaczowymi za dolara, YC jest cienki.. Jak niteczka ;)

Drugim rodzajem odświeżacza samochodowego jaki proponuje nam YC są 'pałeczki' mocowane na kratkach wylotu powierza w samochodzie.
W moim ostatnim zamówieniu YC przyszło aż 7 zestawów takich odświeżaczy. Do tej pory udało mi się zużyć 3 z nich.







Najlepszy okazał się zapach z jesiennej serii liściastej 'autumn leaves'. Zainstalowany półtora tygodnia temu pachnie do dzisiaj. Słabiej z dnia na dzień.. ale cały czas go czuć.
Niestety zapachy z regularnej kolekcji, czyli "egyptian cotton' oraz 'coconut vanilla' pachniały jedynie kilka dni.





Możliwe że to przez ciepły klimat w którym obecnie się znajduję. Jedyne powietrze jakie wylatuje z moich kratek wywiewowych w samochodzie jest chłodne/zimne a możliwe, że pałeczki zapachowe potrzebują ciepła żeby uaktywnić zapach.. Z drugiej strony tak sobie myślę, że dni są tak ciepłe i słoneczne, że wnętrze samochodu jest nagrzane praktycznie cały czas i zapach sam z siebie powinien się ulatniać..
Taka sytuacja..

Podsumowując: zapachy do samochodu Yankee Candle w porównaniu z innymi zapachami tego typu (używałam zapachów innych firm zarówno w wersji papierowej jak i pałeczkowo-wywiewowej) są słabe.


Buziaki!

15 comments:

  1. Slaba sytuacja :/ Tez kupilam kiedys "choinkę" YC i niestety mam podobne doświadczenie. Bardzo szybciutko zapach sie ulotnil.
    Jakie zapachy do samochodu lubisz najbardziej? Jakie sie najlepiej sprawdzają?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najbardziej lubię pałeczkowo-wywiewowe Glade (z tego co pamiętam najdłużej pachną i mają spory wybór zapachów)
      Lubię też takie buteleczki z płynem instalowane przy kratkach (chyba też Glade albo Fabreze) ale one lubią często się psuć i odpadają :(
      Tak naprawdę chyba nie mam jakiegoś konkretnego ulubionego zapachu samochodowego do którego zawsze wracam..

      Delete
  2. Zapach, przynajmniej wersje polskie, potrzebuje ciepłego nawiewu, żeby zadziałać - niestety, bo inaczej jak ma parować? :) (a przynajmniej tak mi mówili ;)) Co nie zmienia faktu, że YC powinno jakoś ten problem rozwiązać :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. czyli tak czy inaczej powinny działać bo w dzień w samochodzie potrafi być ukrop..
      w porównaniu z innymi zapachami do samochodu te od YC wypadają cieniutko :(

      Delete
    2. Polskie choinki zapachowe najlepsze! :)

      Delete
    3. E tam, polskie... WUNDERBAUM!

      Delete
  3. u mnie również się nie sprawdziły, nie wiem jak Ty, ale ja tęsknię za sprawdzonymi "choinkami" z Polski ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. oj pamiętam polskie zapachy :)
      muszę zapamiętać żeby kupić ze dwie 'choinki' przy następnej wizycie w PL

      Delete
  4. Kupiłam kiedyś wersję klasyczną w kartoniku do zawieszenia na lusterku, ale od razu zdjęłam całą folię. Samochód pachniał z 3-4 tygodnie, potem zapach zupełnie wywietrzał. Ale sądzę, że 3-4 tygodnie na taki kartonik to całkiem niezły wynik :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. szczęściara z Ciebie :)
      większość recenzji jakie miałam okazję czytać o przywieszkach YC była bardzo miażdżąca ;)

      Delete
  5. no tego bym się nie spodziewała po YC :/ więc najlepsze pozostają wunderbaumy ^^

    ReplyDelete
  6. ja uwielbiam wszystkim znaną choinkę Wunderbaum. zapach, który mnie urzekł to truskawka! <3 tak bardzo mi się podoba, że powiesiłam jedną w domu w korytarzu :D

    ReplyDelete
  7. Miałam chrapkę na te zapachy z Yankee do powieszenia na lusterku, ale teraz porządnie ostudziłaś moje chęci. Wychodzi na to, że zdecydowanie lepiej i taniej będzie kupić klasyczną "choinkę" :)

    ReplyDelete
  8. Pamietam z dawnych czasow takie vaniliowe choinki do samochodu .. bardzo migrenowe niestety.. od tamtej pory nie jestem w stanie miec niczego podobnego w aucie..mimo ze Yankee kocham w wersj swieczkowej

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.
Wasze zdanie jest dla mnie ważne.

Cenię sobie konstruktywną i solidnie argumentowaną krytykę. Lubię komplementy ;)

Pamiętaj, wszystko co kiedyś powiesz i napiszesz- prędzej czy później okrąży świat i do Ciebie wróci. Wykorzystaj to mądrze. Szanuj swój i mój czas.

Wszystkie anonimowe komentarze, które są złośliwe i obraźliwe będę traktowała jako spam.

Buziak!