Co sezon zalewa nas fala trendów. Zaczyna się moda na określone kolory, wzory, motywy, dodatki, fasony, długości, szerokości, etc. Fantastycznie że ktoś myśli o tym, żeby ożywić i urozmaicić nasze garderoby co jakiś czas. Problem zaczyna się wtedy, kiedy niektóre osobniki (częściej osobnice) zaczynają wprowadzać w swoje życie (i życie osób, które spotykają na swojej drodze) wszystkie sugestie sezonowej mody.. Na raz.. W jednym OOTD..
Po ulicach śmigają wtedy okazy ubrane jednocześnie w:
klasyczne brązowe buty emu lub różnokolorowe adidasy na koturnach,
legginsy w norweskie biało-czarne reniferowe wzory,
dżinsowe szorty z pourywanymi kieszeniami i koronkowymi wstawkami,
zwiewne asymetryczne bluzki z wąsami przemierzająycmi odległe galaktyki,
o dwa rozmiary za duże błękitne dżinsowe koszule,
małe czarne skórzane ramoneski własnoręcznie ozdobione metalowymi ćwiekami,
mega długi infinity scarf,
czapeczkę z daszkiem nabitym ćwiekami z wulgarnym wyrazem w obcym języku,
plus dodatki:
metalowy naszyjnik z sową, kluczem, wąsami albo innym górnolotnym dizajnem
wielki metalowy pierścionek na dwa lub trzy palce z dowolnym motywem i milionem szklanych cyrkonii
kolczyki z zafarbowanymi piórkami dyndającymi na przydługich łańcuszkach
ombre na włosach zrobione kolorowymi zmywalnymi farbkami
Z przykrością przyznaję się, że portale modowe, stony z trendami, fashion blogi z całego świata oraz resztę internetów odwiedzam nie po to, zeby czarpać z nich inspiracje.. Wchodzę tam po to, żeby zrobić sobie listę rzeczy których się wystrzegać przy następnych zakupach.
Nawet nie zaczynam wywodu o różnych budowach ciała, którymi zostałyśmy obdarowane przez naturę i aktualnie modnymi fasonami, które zazwyczaj pasują do nich jak świni siodło.
Znalazłam na Kwejku obrazek, który odzwierciedla moją prywatną opinię na temat rzeczy 'modnych'.
Niech będzie to konkluzja dzisiejszego posta:
![]() |
| źródło |
Buziaki!
