Showing posts with label musujące bomby do kąpieli. Show all posts
Showing posts with label musujące bomby do kąpieli. Show all posts

Sunday, December 21, 2014

bomby i pierniki

Wieczór spędzony z Dzieciną na robieniu odprężająco- relkasujących bomb do kąpieli i lukrowaniu pierniczków. Cudny, świąteczny czas.

musujące pastylki o zapachu trawy cytrynowej, róży i wanilii


mieszanka bombowa :)
 Zapraszam na tutorial z przepisem na musujące cuda do kąpieli TUTAJ **KLIK**.


pierniczki przed udekorowaniem

i po :)
Buziaki!


Thursday, September 4, 2014

bombowe muffiny do kąpieli

Dzisiaj robiłam małe spożywcze zakupy w Biedronce. W drodze do kasy mój wzrok przykuły kolorowe muffinki. Zupełnie nieświadoma, że dzisiaj weszła oferta z najnowszej kosmetycznej gazetki podeszłam do kolorowych babeczek. Nad nimi unosił się zapach słodko-owocowy. Dokładniej przyjrzałam się zawartości pudełka i postanowiłam zabrać dwie babeczki do domu. Truskawkową i jagodową (która dla mnie pachnie nie jagodami tylko wakacjami i świeżym powietrzem).


3.99 za 150 gramów to całkiem przyzwoita cena. Z czterech zapachów jedynie dwa były dla mnie do przyjęcia. Czekoladowy i waniliowy zapach są zdecydowanie mniej atrakcyjne dla mojego nosa ;)


babeczki można rozkawałkować i podzielić na mniejsze porcje

zaskoczył mnie skład :)
olej z pestek winogron i olej awokado to duży plus

truskawkowa ma więcej barwników (wiadomo ;)

:)
Jutro skoczę po jeszcze :)
Jagodowa bombowa babka to zdecydowanie mój zapachowy ulubieniec.
Buziaki!

Wednesday, March 6, 2013

Własnoęcznie robione musujące cuda do kąpieli

Macie ochotę na serię postów z pomysłami na ręcznie robione kosmetyki?
Od kilku lat robię różne kosmetyczne cuda i chętnie podzielę się z Wami moim doświadczeniem :)



Dzisiaj pokażę Wam jak zrobić musujące bomby do kąpieli.
Zdjęcia i opisy są mojego autorstwa. Po raz pierwszy publikowałam je w 2011 roku u siebie na Fejsbuku.

Zaczynamy.

Składniki


suche:
230 g sody
130 g kwasku cytrynowego w proszku (kryształ)
130 g mąki kukurydzianej lub ziemniaczanej (ja używam kukurydzianej)
130 g soli Epsom (relaksującej)


mokre:
niecała łyżka wody
2 łyżki olejku zapachowego (kosmetycznego)
2 łyżki lekkiego oleju (z pestek winogron, słonecznika..)
barwnik spożywczy (niekoniecznie)

sprzęt:
waga
duża miska
łyżka
miarka
coś do mieszania (może być ręka :)
forma (do kostek lodu, lub jaką kto ma- im mniejsze będą bomby tym szybciej wyschną)





Odmierzamy każdy z suchych składników na wadze. Wsypujemy wszystkie do miski. Dokładnie mieszamy.




Połączone suche składniki mają konsystencję delikatnego piasku (milutką :)
Odstawiamy je na bok i zajmujemy się składnikami mokrymi.


Do małej miseczki nakładamy odrobinę barwnika spożywczego i łączymy go z wodą. Odmierzamy i dodajemy olej i olejek zapachowy. Mieszamy.



Dodajemy mokre składniki do miski z suchymi. Od razu mieszamy, żeby powstało jak najmniej piany (woda reaguje z sodą i kwaskiem cytrynowym).


Mieszamy dokładnie (ręką :) aż wszystko się pięknie połączy. Powinno mieć konsystencję delikatnie mokrego piasku.
Tak jak na zdjęciu powinna utworzyć się "kula" (zgniotek, który się nie rozpadnie)




Bierzemy wcześniej wybraną formę i pakujemy bardzo mocno przyciskając i ugniatając palcami naszą zgniotkową masę.



Forma z nałożoną masą musującą:



Czekamy cierpliwie około godziny/półtorej (w tym czasie wszystko pięknie myjemy i sprzątamy) :)
Delikatnie wyjmujemy nasze musujące bomby odwracając formę do góry dnem (można postukać łyżką)



Nasze gotowe bomby powinny odpocząć około dwóch dni. Przez ten czas wyparuje z nich cała wilgoć oraz woda i będą twarde jak kamień.


Do przepisu można dodać przeróżne zioła albo płatki suszonych kwatów.




Takie własnoręcznie zrobione bomby musujące to świetny pomysł na prezent :)



Powodzenia!

Buziaki!