Saturday, May 3, 2014

zdjęciowy post sklepowy- TK Maxx

Dzisiaj luźny post szpiegowski z TK Maxxa.

pojemniczki z saszetkowymi maseczkami

strefa przecenionych kosmetyków

kremy i balsamy

pełne półki

do włosów

okulary Marca Jacobsa

przy okularach w TK Maxx jest zawsze grupka ludzi

i trochę trudno robić mi szczegółowe zdjęcia

portfele

futerały i małe torebki

domek na iPada od Korsa

taki sam, tylko granatowy

czerwona torebunia

fossilowe różowiątko

trzy kostki mydła wielkie jak cegły

zastanawiałam się dlaczego nie kupiłam sobie tego szamponu (fioletowego do zmywania żółtości z blondu)

zestaw męskich miniaturek CK (kosztowały 99 złotych)

zestaw miniaturek Murad

dla miłośniczek komórek macierzystych

krem 

suszona lawenda

'termofor' wypełniony piaskiem

perfumy

na telefon :)

pojemniki na różne rzeczy

blaszane puszki

ta na proszek słodka :)

domowe dekoracje

prosto z Indonezji

Hello Kitty

koce i poduchy

jeszcze więcej poduch

duży czarny skoczek

i zebra

hehe :)

kula z brzozowej kory

ptaszkowy biżuteryjny stojak

cudny

koci drapak

jaka mina :3

i zapał

było sporo kocich drapaków

różnej wielkości i różnych kształtów

wszystkie były z kocim ziołem <3

na telefon


sówka

i lisek


słuchawki

i tu też

lakiery

różowe lakiery

jeszcze więcej lakierów

z bliska

całkiem z bliska

organizery

nawet znalazła się paletka Clinique

a to już Wam pokazywałam

niestety nie było innych kolorów
Buziaki!

Friday, May 2, 2014

wyniki rozdania 'Kosmetyki z Ameryki'

Pierwsza zwyciężczyni pierwszej odsłony rozdania 'Kosmetyki z Ameryki' została wylosowana.


Kosmetyki powędrują do:


Gratulacje!
Szpinakożerco zgłoś się do mnie ze swoim adresem do wysyłki :)
Czekam 3 dni.

zwycięski komentarz
Dziękuję wszystkim za udział.
Już wkrótce na blogu pojawi się odsłona druga 'Kosmetyków z Ameryki'.

Buziaki!

Thursday, May 1, 2014

Natura po raz ostatni

Wróciłam do Natury trzeci raz.
Spray KOBO chodził za mną tak intensywnie jak ja z nim po sklepie (jak z berłem ;) pierwszego dnia. Kupiłam ostatnia sztukę. :)
Stojąc w kolejce chwyciłam żel pod prysznic Green Pharmacy o zapachu róży piżmowej i zielonej herbaty (moja kakaowa pielęgnacja od Ziaji jest już na wykończeniu). Różany zapach jest boski!

pierwsze wrażenia po użyciu obu kosmetyków są pozytywne :)

uwielbiam zapach róż piżmowych

po dwóch użyciach jestem pozytywnie zaskoczona
zobaczymy jak ułoży się nasza dalsza relacja
To była ostatnia wizyta w Naturze :)
Mam już wszystko czego potrzebuję.
Buziaki!