Showing posts with label dary losu. Show all posts
Showing posts with label dary losu. Show all posts

Sunday, June 28, 2015

zakupy z Yves Rocher- letnia torebka i perfumy w prezencie

Przyszła moja przesyłka od Yves Rocher o której pisałam Wam tutaj KLIK. Do zamówienia powyżej $15 prezentem były pełnowymiarowe perfumy. Oprócz perfum był gratis w postaci letniej torebki plus trzy małe próbki kosmetyków.

Moje zamówienie:


gratisowe perfumy Quelques Notes d'Amour

50 ml dosyć ciężkiego różanego zapachu

3 gratisowe próbki

delikatny żel pod prysznic

żel do mycia twarzy dla mojego męża- do skóry tłustej i mieszanej

letni, limitowany żel pod prysznic Bleu Vegetal

gratisowa torebka

detale z bliska
materiał torebki jest trochę taki 'płócienno-ortalionowy' :D

zapinana na magnesowy zatrzask

jednokomorowa z małą kieszonką na telefon

średniej wielkości
po lewej kontrola nuszkisowa :)

wzór z bliska

kontrolerka jakości zdjęć
Buziaki!

Friday, March 21, 2014

kosmetyczne dary losu, czyli co czekało na mnie w Polsce

Zanim pokażę co czekało na mnie w Polsce, chcę Wam z całego serca podziękować za odpowiedzi pod wczorajszym postem <3
Dziękuję ogromnie :* jesteście kochane.
Zaraz usiądę i zrobię listę najczęściej polecanych przez Was kosmetyków, a kiedy uda mi się wszystko skompletować pokażę Wam co wybrałam.

Czy w Polsce jest jakiś kosmetyczny sklep internetowy który przyjmuje płatność przez PayPal?

Dzisiaj szybciutko pokażę co czekało na mnie w domu.


cztery saszetkowe maski do włosów Biovax (dla mnie nowość)

duża butla płynu micelarnego BeBeauty (mój ulubiony)

kojący witaminowy tonik Garnier (dla mnie nowość)

dwufazowy płyn do demakijażu oczu Clinique (mój pierwszy ever kontakt z tą marką)

matowy cień do powiek my Secret oraz pomadka-błyszczyk Celia (dla mnie nowość)

prezent od Madzi od błyskotek :*
dziękuję kochana- odwiedzę Cię niebawem

pomadka ma numer 602 i pachnie poziomkami <3
Buziaki!

Wednesday, December 4, 2013

martowe i paulowe podarki- czyli dary losu z San Francisco

Ponad tydzień temu spotkałam się z Paulą i Martą w San Francisco. Oprócz rewelacyjnie spędzonego czasu, soczystych żartów, długich rozmów i wielu wspomnień pojawiły się podarki. Ja przygotowałam dla dziewczyn to co wychodzi mi całkiem nieźle, czyli ręcznie robione kosmetyki i drobne dekupażowe drobiazgi. Oto dary jakie przywiozły mi dziewczyny :) Szalone!
Popatrzcie co dostałam:


Paula

Marta

cudna kolorówka
tutaj powinien się jeszcze znaleźć kremowy cień marki Flower od Marty (w pięknym fioletowym kolorze) ale umknął mi podczas gromadzenia kosmetyków do sesji zdjęciowej

Marta zaopatrzyła Paulę i mnie w zestawy kremów Lirene :*
egzotyczna polska marka tak bardzo niedostępna u nas :D

pielęgnacja buzi
od lewej kremowa pianka do mycia twarzy, krem brzozowy, krem na dzień, peeling termoaktywny

cuda do włosów
ukochana odżywka polskiej blogosfery z shea i awokado oraz duża odlewka mlecznej maski do włosów

coś dla ciała
mus porzeczkowo-grapefruitowy i suchy olejek do ciała, który pokochałam od pierwszego użycia :D

KIKO rozświetlający róż w kulkach

i ostatnie cudo to prezent dla Dzieciny, która przesyła buziaki dla cioci Pauliny :*
Teraz czeka mnie radosne testowanie i używanie :)
Dziękuję Wam kochane jeszcze raz za wszystko :*

Buziaki!